Wegański blog nie tylko dla wegan

W Warszawie było cudnie i ekologicznie – po raz trzeci

W Warszawie było cudnie i ekologicznie – po raz trzeci

Alicja Szelest

Relacja z Ekocudów – dwudniowych targów kosmetyków naturalnych

W dniach 25-26 listopada 2017r. w Warszawie odbyła się trzecia edycja Ekocudów. Przez dwa dni w Domu Towarowym Braci Jabłkowskich zaprezentowało się ponad 100 marek kosmetyków naturalnych.

Cytując Zuzannę Mierzejewską, właścicielkę marki Ekocuda:

„Żyjemy szybko, ale zależy nam, by żyć zdrowo. Dlatego szukamy informacji, co nam sprzyja, pomaga, a co szkodzi. Ci, dla których zdrowe jedzenie oraz aktywność sportowa są już wpisane w codzienne rytuały dbania o siebie, idą dalej – wybierają produkty naturalne, by pielęgnować skórę tym, co najlepsze: produktami inspirowanymi naturą. A że z roku na rok przybywa miłośników kosmetyków naturalnych, nie dziwi fakt, iż na każdą kolejną edycję Ekocudów czeka więcej osób. – mówi Zuzanna Mierzejewska, właścicielka marki Ekocuda. Dodaje: Każda edycja to dla nas duże wyzwanie. Przy organizacji targów pracuje cały zespół osób, by zarówno odwiedzający, jak i wystawcy byli zadowoleni. Uczestnicy jesiennej edycji z pewnością dostrzegą nowe rozwiązania i udogodnienia, które z myślą o nich wdrożyliśmy, m.in. strefa warsztatowa została przeniesiona na 2 piętro, a szatnia będzie na poziomie -1.”

 

To, że wydarzenie jest ogromne, mogłam się przekonać w niedzielę. Przeszłam wszystkie stoiska przynajmniej trzy razy, a dzięki Kasi Konopie z PINK MINK Studio – która przygotowała specjalny filmik na okazję Ekocudów, doskonale wiedziałam, które stoiska są wegańskie i cruelty free, więc miałam przygotowaną listę pytań i ewentualnych zakupów.

 

Zainteresowanie produktami na niektórych stoiskach było tak wielkie, że musiałam stać w kolejce, żeby w ogóle móc dotknąć cokolwiek, obejrzeć i wypróbować. Na niektóre udało mi się załapać na chwilę „przerwy” i na spokojnie wszystko obejrzeć i powąchać.

 

Wszyscy wystawcy na stoiskach byli bardzo mili i pomocni, cierpliwie odpowiadali na pytania i prezentowali swoje produkty. Niestety, część produktów wyprzedała się pierwszego dnia. Warto też porównywać ceny produktów, u niektórych wystawców promocje przygotowane specjalnie na Ekocuda, były stałymi promocjami w sklepie internetowym. Plusem była też możliwość pomalowania się niektórymi kosmetykami (co ważne przy wyborze podkładu). Niektóre firmy do zakupów dodawały próbki produktów.

 

Ja chciałam wyróżnić kilka miejsc, w których robiłam zakupy. W żadnym przed zakupami nie przyznałam się, że będę pisać relację z wydarzenia, więc nie byłam traktowana w wyjątkowy sposób 😉

 

Moje serce skradła Scandinavia – nie dość, że bardzo cierpliwie i miło wszystko zostało mi wytłumaczone, podane do powąchanie, to jeszcze porozmawiałam chwilę o miłości do zwierząt i polskich firmach z kosmetykami naturalnymi. Chyba do każdego zakupu były rozdawane próbki, na dodatek pakowane „na bogato” – pod samiusieńką zakrętkę!

Stoisko Hagi było jednym z tych, gdzie po 3 rundzie przez wszystkich wystawców, ustawiłam się w ogonku, żeby dotrzeć do produktów. Pani, które mnie obsługiwała cierpliwie pokazywała, które produkty są na pewno wegańskie i pokazywała składy. Do zakupów dostałam kilka próbek mydła, co bardzo mile mnie zaskoczyło, bo są to dość spore kawałki.

fot. Kamila Panasiuk

Przez dwa dni odbywały się także warsztaty z różnymi markami. Mi udało mi się zapisać na warsztaty z marką Resibo. W międzyczasie okazało się, że ma to być wykład i jest bez zapisów, co nieco mnie zaniepokoiło, bo w trakcie warsztatów każda uczestniczka miała mieć możliwość uzyskania informacji na temat cery i sposobu jej pielęgnacji. Nie miałam się jednak czego obawiać. Po prezentacji można było spokojnie podejść do założycielki firmy i wypytać o wszystko. Każda uczestniczka dostała również pakiet gazetek, oraz od Resibo torbę płócienną, kartkę z życzeniami Świątecznymi i co najważniejsze zestaw próbek. Sam wykład był bardzo ciekawy i zdecydowanie zachęcił mnie do wypróbowania koreańskiego sposobu dbania o skórę!

Na targach można było się również napić przepysznej kawy oraz zjeść coś na słodko lub słono. Ten cały pakiet atrakcji można było kupić od Nancy Lee. Naprzeciwko ich stoiska, można było usiąść i chwilkę odpocząć.

Zdecydowanie warto pojawić się na kolejnych edycjach, zwłaszcza że Ekocuda ruszają w Polskę i nie tylko Warszawa będzie cieszyć się tak wielkim i wspaniałym wydarzeniem!

A teraz biegnę nakładać, wklepywać, wmasowywać, psikać i patrzeć na efekty…