100 lat, V magu!

To wyjątkowy numer. Urodzinowy. Trzy lata temu narodził się jako pomysł na dobre życie, takie bez pośpiechu, bez śmieciowego jedzenia, a od jakiegoś czasu również bez przesady.

Czego życzy się 3-latkowi? Przede wszystkim, żeby się rozwijał i cały czas poszukiwał. I nie chodzi tu tylko o nowe rozwiązania, jak żyć less waste, ale przede wszystkim, jak przekonać do tego jeszcze więcej ludzi. Bo to, że przez te kilka lat V mag zdobył sobie sporą grupę wiernych czytelników, jest absolutnie bezsprzeczne. I mówię też o sobie. Jeśli myślicie, że 30-letniej babie nie uda się dogadać z 3-latkiem, to jesteście w wielkim błędzie. Mało tego! To on często inspiruje do fajnych rzeczy – od spędzania wolnego czasu, przez pomysły, jak
z dyni zrobić chleb, po eko tipy, jak posprzątać dom i jak stworzyć super biznes, nie nabijając kurczaka na rożen. Mało który dzieciak to potrafi, a on tak. 

Być czyjąś inspiracją to piękne życzenie, które kładzie na łopatki całą tę pomyślność, pieniądze i szczęście. Inspiruj zatem wszystkich tych, którzy świadomie po Ciebie sięgają, ale też tych, którzy dopiero na Ciebie trafią i zrobią wow! 

Życzenia zdrowia są obowiązkowe dla wszystkich, więc nie może zabraknąć tu tradycyjnego “bądź zdrów jak ryba”. Chociaż może ryba to nie, bardziej jak rydz! (sorry rybo, jesteśmy na weganizowanym!) Niech to zdrowie będzie i na talerzu, i w głowie, niech będzie ważne. Bo chociaż można mieć wiele podejść do różnych kwestii, to najważniejsze jest zdrowe podejście. 

Zawsze uważałam, że by odnieść sukces, trzeba mieć też mądrych ludzi wokół siebie. I takich Ci życzę – kreatywnych, z pasją, z dobrą energią, którzy chcą zmieniać świat, choćby i z marchewką w ręku. Życzę Ci jeszcze więcej tematów do przegadania, jeszcze więcej pięknych okładek, ciekawych wywiadów, knajp do odwiedzenia, przepisów do spróbowania. I żeby z każdym rokiem było jeszcze więcej tych, którzy z prawdziwą frajdą będą hasztagowali się jako #vmagteam. 

Na koniec parę słów dla Tych, które odpowiadają za to, by V mag się rozwijał i z numeru na numer był coraz lepszy – Dziewczyny, robicie świetną robotę. Przekonujecie, by wziąć odpowiedzialność nie tylko za siebie, ale i za cały świat, którego przecież jesteśmy częścią.

Udowadniacie, że życie bez przesady jest lepsze niż życie jak w Madrycie i że warto czasem uważniej przyjrzeć się temu, co się wokół nas dzieje. Czułym okiem. Pokazujecie, jak z rozwagą przejść tę drogę od nadmiaru do umiaru i że dużo fajniej jest być niż mieć. I za to wielkie dzięki!

/ Marta Szymczak

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *