fbpx
gotowanie

Ajurweda – siostra jogi

Tekst pierwotnie opublikowany został w 28. numerze V mag 1.04.2019

Wszystko trzeba robić tak prosto, jak to tylko jest możliwe, ale nie prościej.

Albert Einstein 

Jogę zna, ćwiczy i uwielbia mnóstwo osób! Przyjęliśmy słynną praktykę ze Wschodu z otwartymi ramionami – chodzimy na zajęcia, rozwijamy maty w pokoju, ćwiczymy z wideo z Youtube’a, a nawet jeździmy na kilkudniowe warsztaty, żeby poprzebywać z innymi jogo-zapaleńcami. Żyjemy jogą! Tylko czy aby na pewno…? Pozycja dziecka lub psa z głową w dół to ważny, ale jednak niewielki element tej wschodniej praktyki. Dla jogi istotne jest też to, co robimy ze swoim czasem przez pozostałą część doby. To właśnie w tym momencie usuwa się ona lekko na drugi plan i robi miejsce dla swojej siostry: ajurwedy! A ta bez pardonu pyta nas: „Jeśli twoim celem jest osiągnięcie pełnej harmonii ciała i umysłu, jak zamierzasz to zrobić, gdy ciągle bolą cię plecy, twój układ trawienny woła o pomoc i ciągle się czymś stresujesz?”. 

Czym zatem jest ajurweda? 

Termin ajurweda to połączenie dwóch sanskryckich słów: ajur oznacza życie, a veda naukę i w ten oto sposób rysuje się termin: „nauka o życiu człowieka”.

To naturalna medycyna indyjska, idąca z jogą ramię w ramię, której zadaniem jest wspierać ciało odpowiednią dietą, ćwiczeniami i ziołami. Słowo odpowiedni jest tutaj kluczem, ponieważ ajurweda nie wierzy w uniwersalny przepis na osiągnięcie fizycznej i duchowej równowagi. Uczy natomiast życia w zgodzie z naturalnym rytmem ciała. Każde ciało jest indywidualnością, które należy lepiej poznać, aby żyć z nim w harmonii, a ajurweda daje nam ku temu znakomite narzędzia.

Pięć żywiołów

Ajurweda podkreśla, że człowiek i otaczający go świat to absolutna jedność. Ta teoria zakłada relację na tyle mocną, że to, co jest we wnętrzu ludzkiego organizmu, jest zarazem odzwierciedleniem świata zewnętrznego. A zatem nie ma podziału na dwie grupy, gdzie w jednej znajdują się rośliny, zwierzęta i bakterie, a w drugiej człowiek. Wszechświat oraz to, co się w nim zawiera, łączy pięć tych samych elementów – żywiołów, z których powstaje. Składają się na nie przestrzeń, powietrze, woda, ogień oraz ziemia. Jak należy przełożyć sobie teorię o pięciu żywiołach na zastosowanie ajurwedy w zwykłym, codziennym życiu i czy aby na pewno nie zacząć czytać artykułu o czymś innym?

Wyjaśnienie nadchodzi! 

Przede wszystkim nie bądźmy aż tak dosłowni, ponieważ żywioł ognia nie oznacza wyłącznie żywej kuli ognia, a żywioł powietrza samego wiatru. Znaczenie żywiołów leży w ich właściwościach, które towarzyszą nam każdego dnia, a których nie wyobrażamy sobie w postaci energii. Prosty przykład: żywioł ognia będzie towarzyszył zgadze lub nadmiernej potliwości ciała, a żywioł wiatru jest odpowiednikiem notorycznie zimnych stóp i wyziębienia. 

Prakriti i vikriti 

Ajurweda podkreśla indywidualność i uczy, że każdy z nas ma przypisany swój unikalny typ osobowości, czyli prakriti. 

Prakriti nie jest czymś, co możemy nabyć i ukształtować na przestrzeni czasu, ponieważ jest w nas od urodzenia, zakodowane niczym DNA. Jest podaną nam na tacy wskazówką, jak żyć w zgodzie z naturą i w harmonii z samym sobą. Skorzystanie z niej jest jednocześnie bardzo proste i okropnie trudne, ponieważ najpierw trzeba dostrzec, co mówi instynkt, wysłuchać ciała i poświęcić mu uwagę, a przede wszystkim zatrzymać się. A to niestety nie jest mocną stroną naszej cywilizacji… Stąd bierze się stan, nazywany vrikriti, czyli taki, w którym równowaga organizmu jest zachwiana i daleko nam do harmonii. Dobra wiadomość jest taka, że vrikriti jest stanem przejściowym, a prakriti pozostaje w nas niezmienne! 

Jak zatem sprawić, żeby nasze prakriti pozostało w harmonii, a vrikriti nie wchodziło za często w paradę? Trzeba najpierw zdefiniować swój typ prakriti, a w tym pomogą dosze

Trzy dosze 

Organizm każdego z nas zawiera w sobie trzy dosze. Inaczej trzy energie: vata, kapha oraz pitta, wytworzone w wyniku połączenia pięciu żywiołów, które posiadają ich właściwości. Vata sucha, zimna, ruchliwa, szybka, szorstka – jest energią ruchu, kapha – stabilna, ciężka, miękka, powolna – jest energią spójności, składa się w połowie z ziemi i w połowie z wody, pitta – gorąca, lekka, wilgotna – jest ogniem z domieszką wody, odpowiada za transformacje w ciele.

Zatem jeśli w naszym ciele dominuje na przykład dosza pitta, to naszą prakriti jest pitta i będziemy wtedy posiadać większość właściwości przypisanych właśnie jej. Większość, bo jesteśmy mieszanką trzech dosz i każda z nich przejawia się u nas w pewnych cechach. Mimo to jedna z nich zawsze wyróżnia się na tle pozostałych i dominuje najbardziej. 

Odkryj swoją doszę 

Vata – to zmienność, ruch i komunikacja. Jest powietrzem, przestrzenią i eterem, a w ciele odpowiada za wymianę informacji (oddech, krążenie krwi, przesuwanie pokarmu, przesyłanie impulsów nerwowych). Osoby typu vata są szczupłe i wysokie, zwykle również kościste i wąskie w biodrach i w barkach. Mają skłonności do zaparć, bólów brzucha, wzdęć i bolesnych miesiączek. 

U vaty żywioł wiatru przejawia się w cechach fizycznych pod postacią suchej skóry, łamliwych włosów i paznokci i tendencją do „strzelania” stawów. Od strony osobowości vaty są żywe, nieprzewidywalne, gadatliwe i zmienne. 

Zaburzenie doszy vata, czyli nadmiar zimna i ruchu, objawia się w przesuszającej się skórze, słabym krążeniu i wyziębieniu organizmu (ciągłe poczucie zimna). Ta dosza jest najczęściej wytrącana ze swojej równowagi przez nieregularny tryb życia i przemęczenie, przede wszystkim brak snu. 

Kapha – to żywioły ziemi i wody, każdego po połowie. W ciele jest kośćmi, mięśniami i tłuszczem. Jeśli ustawimy kaphę na jednej linii z vatą, to będzie się znajdowała po jej przeciwnej stronie. Osoby typu kapha mają solidną budowę ciała, mocne mięśnie, kości, włosy i paznokcie. Ich cechy to siła, stabilność i rzetelność. Kapha jest powolna, ale bardzo wytrzymała fizycznie. Ta dosza lubi długo spać, jej sen jest spokojny, mocny i głęboki. Jej cechą jest gromadzenie energii, co może przejawiać się w tendencji do tycia; kapha uniknie jej, gdy zachowa równowagę i regularny wysiłek fizyczny. 

Zaburzenie doszy kapha może oznaczać problemy takie jak otyłość i cukrzyca. Przy braku regulacji wilgotności tkanek, za które odpowiada, kapha może chorować na zapalenie zatok, przeziębienia, alergie i astmę. Ma również tendencję do chronicznej ospałości porannej. 

Pitta – to dosza, która posiada część właściwości vaty i kaphy, a więc znajduje się linii idealnie pomiędzy nimi. Gorąca, ostra, wilgotna, o kwaśnym zapachu – jest ogniem i intensywnością. Składa się z ognia z domieszką wody. W ciele odpowiada za wszelkie przemiany, m.in. trawienie i utrzymanie odpowiedniej temperatury. Pitta to dosza najbardziej zrównoważona fizycznie, jest średniego wzrostu i średniej wagi. Żywioł ognia w jej ciele objawia się w ciepłych stopach i dłoniach, dużej potliwości i przegrzewaniu się oraz wielką awersją do upałów. Pitta ma również gorący temperament, szybko się niecierpliwi i złości, często przez swoje wysokie wymagania – to perfekcjonistka. 

Zaburzenie doszy pitta to przede wszystkim nadmiar żywiołu ognia, a więc stany zapalne, gorączka, pragnienie, zgaga i uderzenia gorąca.

Bardzo rzadko jest tak, że posiadamy cechy tylko jednej doszy, najczęściej można u siebie zidentyfikować co najmniej dwie z nich i wciąż nie jest powiedziane, że kilka cech tej trzeciej gdzieś w nas nie tkwi. Najczęściej jednak któraś z nich dominuje i wyróżnia się na tle innych. Żeby poznać swoją doszę, możesz wykonać test, na przykład ten: www.ajurweda.pl/test-na-dosze,pi17 lub spotkać się w tym celu z konsultantem ajurwedy. 

Ajurweda ma za zadanie uprościć życie, nie na odwrót!

Ajurweda na co dzień

Nasuwa się pytanie: jeśli joga i ajurweda stanowią taki zgrany duet, dlaczego zwolenników tej pierwszej jest tak dużo, a ajurweda nawet w połowie nie zyskuje takiego zainteresowania? Przede wszystkim ajurweda może się na początku wydawać niemałą dyktatorką rytmu dnia, która dla naszego dobra zaleca wywrócić wszystkie nawyki do góry nogami. Kiedy myślimy o tym w ten sposób, nasze dobro nie ma dla nas aż takiego znaczenia w porównaniu z wysiłkiem, jaki musimy włożyć w stosowanie tej starożytnej indyjskiej nauki. Z dwóch sióstr wybieramy jogę, bo oznacza to godzinę dziennie na macie, która nie wymaga przemyślenia każdego aspektu naszego życia. 

Ajurweda wydaje się skomplikowana i trudna. Tymczasem, po chociażby pobieżnym zapoznaniu się z tematem, można się szybko przekonać, jak uniwersalna to dziedzina! Co więcej, może się nawet okazać, że ajurwedyjskie metody były obecne w naszym życiu już wcześniej! Na przykład picie herbat ziołowych, spożywanie ciepłych posiłków rano na przechłodzone ciało lub, bardzo popularne ostatnio, poranne płukanie jamy ustnej olejem. 

Ajurweda ma za zadanie uprościć życie, nie na odwrót! Dlatego ważne jest, żeby nie wprowadzać kilkunastu nowych zasad do swojego życia i nie wywracać swojego rytmu dnia do góry nogami (na co większość z nas nie może sobie pozwolić)! Chodzi o drobne, pojedyncze zmiany, które idealnie, jeśli zostaną zastosowane zgodnie z obecnym rytmem życia. Tylko tyle i aż tyle! Bardzo przejrzyście wyjaśnia to książka autorstwa Agnieszki i Macieja Wielobób: Ajurweda w praktyce. Jak współcześnie stosować starożytną sztukę leczenia.  To, co w przygodzie z ajurwedą jest najcenniejsze, to uważność. Jeśli do tej pory sądziłeś, że joga powoduje, że jesteś bardziej skupiony na swoim ciele, to poczekaj, aż do akcji wkroczy jej siostra! Ajurweda podsuwa bardzo praktyczne narzędzia do samopoznania, których bardzo (bardzo bardzo!) potrzebujemy do osiągnięcia harmonii. Zazwyczaj nie lubimy się zatrzymywać i ignorujemy te chwile, które moglibyśmy poświęcić na przyjrzenie się swoim potrzebom i emocjom, tymczasem ajurweda może być ogromną inspiracją i impulsem do zmian dzięki systematyczności i regularności

Nasza misja

V mag to wartościowe treści o diecie roślinnej, zero waste i szeroko pojętym świadomym życiu. Rozmawiamy z inspirującymi osobami i dzielimy swoimi przemyśleniami. Chcemy przekonać Cię, że da się znaleźć złoty środek między codzienną gonitwą a życiem zgodnym z naturą. Poszukajmy go razem!