Bigos prawdziwego wegańskiego drwala

Ale co Ty się tą sałatą najesz? – ile razy słyszeliście takie zdanie? Kuchnia roślinna naprawdę potrafi być sycąca. Za oknem mamy co raz to zimniej, więc na ostatnie ciężkie prace w ogrodzie, na powroty po zmroku do domu w totalnym zimnie najlepszy będzie bigos… W tym przepisie wykorzystałam pozostałą w mojej lodówce kapustę pekińską.

Składniki (na 5-6 porcji): 

  • szklanka kiszonej kapusty
  • 2 szklanki białej kapusty (może być też pekińska)
  • szklanka pokrojonych grzybów (np. boczników)
  • średniej wielkości cebula
  • szklanka ugotowanej ciecierzycy
  • pół szklanki suchej soczewicy (najlepiej brązowej lub zielonej)
  • 2 łyżeczki koncentratu pomidorowego
  • 4 suszone pomidory (mogą być z zalewy, nie muszą)
  • 6 suszonych śliwek
  • łyżeczka ziarenek ziela angielskiego
  • łyżeczka ziarenek owocu jałowca
  • łyżeczka ziaren kminku
  • pół łyżeczki papryki wędzonej
  • 3 suszone listki laurowe
  • 3-4 łyżki oleju (najlepiej z tego z zalewy z suszonych pomidorów)
  • pół szklanki białego wytrawnego wina (opcjonalnie)
  • sos sojowy, sól, pieprz do smaku 
  • woda (taka ilość, jaką się dodaje do bigosu w Waszym domu)

Sposób przygotowania:

  1. Kapustę kiszoną dokładnie opłucz, pokrój (bigos to nie romantyczne spaghetti, żeby ciągnęły się nitki) i ugotuj al dente w osobnym garnku.
  2. Posiekaj cebulę, wrzuć ją na dno dużego garnka wraz z olejem, zielem angielskim, jałowcem i liśćmi laurowymi. Dodaj podgotowaną kapustę, dodaj białą kapustę, zalej winem, pozwól mu odparować i dopiero wtedy zalej wodą.
  3. Dodaj koncentrat pomidorowy, pokrojone suszone pomidory i śliwki. Wsyp soczewicę. Gotuj na wolnym ogniu. W razie potrzeby dodaj trochę wody.
  4. Na łyżce oleju usmaż grzyby – pamiętaj, by ich nie mieszać, jedynie lekko poruszać patelnią, by nie przywarły. Wtedy ładnie się zarumienią i nie będą nasiąkać tłuszczem. Kiedy będą już gotowe, dodaj paprykę wędzoną zamieszaj i połącz z zupą.
  5. Dodaj ciecierzycę, przypraw sosem sojowym, jeśli trzeba dołącz kminek. Pozostaw na wolnym ogniu aż soczewica nie będzie już twarda.

Jak każdy bigos i ten im dłużej stoi, tym jest lepszy. Pamiętaj, by nie rozgotować soczewicy. Nie warto pomijać śliwek, bo to dzięki nim bigos będzie miał przełamaną kwasowość słodyczą i pomidorów suszonych, bo to dzięki nim nasza potrawa nabierze głębokiego aromatu umami. Mój bigos jest zdecydowanie bardziej zupą i je się go łyżką, ale dostosujcie ilość wody do tego, jakie są wasze upodobania i domowe doświadczenia. Wszak bigos smakuje w każdym domu inaczej.


Dalej głodni? Więcej przepisów znajdziecie w V magu!


Autorka: Elżbieta Dudek
Chociaż mieszka w dużym mieście, jej serce pochodzi ze wsi, w której się wychowała. Kocha jeść i spać. Jej pasją jest gotowanie i karmienie innych. Kuchnię roślinną przedkłada nad każdą inną z powodu jej bogactwa smaku i różnorodności. Kiedyś założy swojego bloga kulinarnego. Nie lubi się nudzić.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *