fbpx

Do wszystkich kobiet: proszę, zaopatrzcie się w tę książkę

I do mężczyzn również: podarujcie ją swoim kobietom. 

W dobie klikalnych artykułów i pseudonauki ogromnie ciężko jest odróżnić prawdę od bzdury. Czasami nawet, co uważam za ogromnie smutne, nie usłyszymy jej w gabinecie ginekologicznym. Co innego, gdyby naszą ginekolożką była Jen Gunter. Ta kobieta nie owija w bawełnę, a robi to ze szczególną misją wzmacniania kobiet poprzez pełne i rzetelne informacje o ich ciele. „Mówienie kobietom nieprawdy na temat ich ciał nie służy nikomu. Jestem tutaj, by położyć temu kres” – przeczytałam we wstępie. Zanim sięgnęłam po tę książkę, miałam wiele pytań, ale w trakcie lektury narodziło się ich, i po drodze rozwiało, jeszcze więcej! Bardzo mało wiemy o kobiecym ciele. Nie dlatego, że jesteśmy ignorantkami, tylko dlatego, że nauka w ogóle nie wie o nim jeszcze wystarczająco dużo (tak, w XXI wieku…). 

„Długo trwało, zanim zebraliśmy wystarczającą wiedzę anatomiczną”, pisze autorka. Dr Gunter nadal ma stare podręczniki ze studiów. Dwa z 1984 roku, a jeden z 1988. „Ogólny atlas anatomiczny z 1984 roku zawiera trzy strony ilustracji (w tym dwie kolorowe) poświęcone penisowi, podczas gdy dla łechtaczki przeznaczono jeden mały obrazek w rogu strony – a do tego cały jest nieapetycznie fioletowy. Podpis głosi zresztą, że przedstawiona łechtaczka to, ni mniej, ni więcej, tylko »miniaturowy penis«. Taa, jasne”. 

To książka popularnonaukowa i mimo że zawiera wiele medycznych informacji, napisana jest bardzo przystępnym językiem. Nie musisz jej czytać od rozdziału pierwszego do ostatniego, możesz wybierać to, co cię interesuje. To książka, która traktuje czytelniczkę poważnie. Autorka nie zastępuje „brzydkich słów” eufemizmami. Jest wydzielina, jest wielkość pochwy, są menopauza i poród – wszystko profesjonalnie i bez ogródek. Nie ku naszemu przerażeniu, ale ku doinformowaniu. 

W Biblii waginy szczególnie doceniam to, jak autorka obala mity. W książce znajdziemy odpowiedzi na takie pytania jak: czy tampony są niebezpieczne dla zdrowia? Czy w podpaskach znajdują się toksyny? Czy bielizna musi być biała? Autorka rozwieje również wiele innych, szkodliwych przekonań i „wierzeń”. 

Podczas lektury miałam wiele momentów, w których zatrzymywałam się z myślą: „Dlaczego nie wiedziałam tego wcześniej?”. Nie mówię tu o trudnych i złożonych informacjach, a o rzeczach elementarnych, czyli takich, o których się zapomina albo zwyczajnie nie wie – a szkoda. Wcześniej docierały do mnie informacje o tym, że używanie żelu do higieny intymnej to wytwór naszych czasów, ale od ginekologa usłyszałam, że powinnam go używać. Taka sprzeczność informacji zniechęca już do dalszego szukania prawdy. Tymczasem dr Jen Gunter rozprawia się z podstawowymi tematami: jak i czym się myć? Jak bezpiecznie depilować okolice intymne? Jakie środki higieniczne są najlepsze? Co dzieje się w czasie porodu i połogu? Czym jest miesiączka?

W Biblii waginy zmierzymy się również z trudniejszymi tematami, takimi jak satysfakcja z życia seksualnego, choroby przenoszone drogą płciową, dolegliwości i to, jak rozmawiać o nich z lekarzem.

Biblia waginy to książka, którą warto przeczytać i zatrzymać, żeby w każdej chwili zwątpienia i w razie braku rzetelnych informacji móc do niej wrócić. W dedykacji przeczytamy fragment, który świetnie zapowiada i zarazem podsumowuje misję autorki: 

„Dla każdej kobiety, która kiedyś usłyszała – zwykle od faceta – że jej pochwa jest zbyt mokra, zbyt sucha, zbyt luźna, zbyt ciasna, brzydka, źle pachnie albo za bardzo krwawi. Ta książka jest dla was”.

dr Jen Gunter, Biblia waginy, Wyd. Marginesy 

Nasza misja

V mag to wartościowe treści o diecie roślinnej, zero waste i szeroko pojętym świadomym życiu. Rozmawiamy z inspirującymi osobami i dzielimy swoimi przemyśleniami. Chcemy przekonać Cię, że da się znaleźć złoty środek między codzienną gonitwą a życiem zgodnym z naturą. Poszukajmy go razem!