Dzień bez Foliówki

Na straganie, w dzień targowy takie słyszy się rozmowy :
– Jak panią ktoś zapyta o reklamówkę, to niech pani powie, że kupiła, albo że to z domu. – Oczywiście.
– Bo my za dawanie siatek możemy słony mandat zapłacić.
– Że też nie mają się czego czepiać!

23 stycznia to Dzień bez opakowań foliowych, zdawałoby dzień zbędny, w końcu opłata za woreczki plastikowe miała klientów skutecznie zniechęcić do ich używania. W praktyce okazuje się jednak, że o jednorazówkę wcale nie trudno, a nawyków społeczeństwa raczej nie udało się zmienić. Na straganach wiszą zwoje jednorazówek, którymi klienci się raczą do woli, w marketach można sobie do jednego worka zapakować paprykę, do drugiego dwa pomidory, do trzeciego kalafior. Drogich wegan i wegetarian zapewniam, że również u rzeźnika mięso pakowane jest w plastik. W woreczki plastikowe wskakują również pączki, drożdżówki, ciastka i cukierki na wagę. Oczywiście na produktach spożywczych się nie kończy, do skarpetek, kredek, sweterka (nawet z lumpeksu) też dostaniemy woreczek.

Dlaczego plastikowe opakowania są ciągle dostępne?

Opłata recyklingowa dotyczy toreb na zakupy z tworzywa sztucznego  o grubości materiału poniżej 50 mikrometrów. Woreczki o grubości materiału poniżej 15 mikrometrów mogą być wydawane klientom bezpłatnie, co uzasadnione jest kwestią higieniczną, bądź sprzedażą produktów luzem. Jak widać po zasłyszanym przeze mnie dialogu, nawet sprzedawcom wygodnie jest rozdawać reklamówki podlegające opłacie.

Ten z Was kto nie korzysta z jednorazowych siatek sam wie jak trudne to zadanie obronić się przed wyciągniętą ręką sprzedawcy, który już rozdmuchuje dwie warstwy plastiku, aby zapakować nam do woreczka towar, zanim zdążymy odmówić. Walka warta jest jednak wysiłku, bo reklamówka, która posłuży nam średnio 25 minut, pozostanie na Ziemi jeszcze jakieś 200 a nawet 500 lat. Obrazy pływających jednorazówek w oceanach niczym meduzy są chyba wszystkim znane. Coraz częściej alarmuje się również o plastiku, którym żywią się zwierzęta morskie i ptaki.

Jeśli więc ciągle nie udało ci się zmobilizować do zakupów zero waste, zrób to dziś!

dzień bez opakowań foliowych
  • Nawet jeśli nie masz woreczków spróbuj zrobić zakupy luzem, dwie papryki połóż wprost na wagę lub na taśmę kasy, podobnie kiść bananów i kalafior, których zupełnie nie potrzeba opakowywać.
  • Do produktów drobniejszych lub większej ilości użyj jednorazówki, które zalegają u ciebie w domu. Ponowne użycie foliówki redukuje ich użycie o połowę, czterokrotne aż o 75%.
  • Jednocześnie przejrzyj sklepy internetowe w poszukiwaniu woreczków wielorazowych, wyszukiwarka z pewnością dobrze cię pokieruje. Na rynku polskim pojawia się coraz więcej małych firm, które szyją woreczki na zakupy.
  • Jeśli dysponujesz czasem i umiejętnościami uszyj woreczki o różnej wielkości samodzielnie. Warto w tym celu wykorzystać tkaniny z nienoszonych już rzeczy, pościeli, firan czy obrusów. Możesz o ich uszycie poprosić mamę, dziadka czy koleżankę, przy okazji może uda ci się ich wkręcić w zakupy bez śmieci.
  • Do produktów mokrych zabierz ze sobą plastikowe bądź szklane pudełka na żywność i poproś o pakowanie do środka (sprzedawca powinien wcześniej wytarować wagę). Nie zrażaj się w przypadku gdy ktoś odmówi takiej formy sprzedaży, będzie zasłaniał się sanepidem lub niemożliwością tarowania wagi, tłumacz o co ci chodzi, rozmawiaj, w najgorszym przypadku zmienisz sklep.
  • Oczywiście nie zapomnij o dużej tobie lub koszu na zakupy, który pomieści wszystkie twoje woreczki i pojemniki. W sklepie zanim o cokolwiek poprosisz, wysuń do sprzedawcy rękę ze swoim workiem czy pudełkiem ze słowami “do tego woreczka poproszę… “, inaczej może być za późno i pierwszy pomidor wpadnie do jednorazówki.

Dzień bez opakowań foliowych pozostaje nadal istotnym dniem, który powinien uwrażliwiać społeczeństwo na problem plastikowych toreb jednorazowych. Staraj się o tym rozmawiać z innymi, a najlepiej pokazuj w praktyce jak wyglądają zakupy zero waste. Jeśli dopiero podejmiesz pierwsze próby w tym kierunku, również zaproś do wyzwania znajomych czy bliskich, aby uczyć się tej formy kupowania razem.


Jeśli szukasz więcej zero waste’owych inspiracjii i porad, zapraszamy do magazynu V mag!


O autorce:

Cześć, jestem Justyna. Od niemal dwóch lat staram się ograniczać śmieci. Spełniłam kiedyś swoje marzenie i obecnie mieszkam we Francji wraz z moją małą rodziną. Jestem wegetarianką, praktykuję jogę, kocham język francuski i włoski. Od niedawna tworzę również bloga o tematyce zero waste. Ostatnio marzy mi się nauczanie jogi.
http://www.ecorutine.eu/

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Zapisz się na nasz newsletter!