Harmonia duszy i ciała

Czy możliwe, że już w średniowieczu dostrzegano współzależność zdrowego ciała od zdrowego ducha i odwrotnie? Czy już wtedy praktykowano dobre zwyczaje, by poprzez odpowiednią dietę i dbałość o ciało wspomagać ducha? Tak! A to wszystko za sprawą pewnej wszechstronnie uzdolnionej mniszki.

święta hildegarda

Hildegarda z Bingen, bo o niej mowa, urodziła się 16 września 1098 r. w Rupertsberg k. Bingen am Rhein, zmarła 17 września 1179 – frankońska anachoretka, wizjonerka, mistyczka, uzdrowicielka, reformatorka religijna, benedyktynka. Uznawana przez Kościół katolicki za świętą, od 2012 roku doktor Kościoła. Jej zalecenia żywieniowe pozwalają żyć w zdrowiu tysiącom ludzi.

Naukowcy przeprowadzający szereg różnych badań na przestrzeni lat doszli do tych samych wniosków, co Hildegarda w średniowieczu – zdrowy tryb życia i rozsądna dieta gwarantują zdrowie. W jednym ze swych najsłynniejszych dzieł „Liber vitae meritorum” („Księgi o wartościach życia”) Hildegarda ukazuje wpływ duchowych słabości i sił na kondycję zdrowotną człowieka. Z racji tego, że była mistyczką, przedstawia to niemalże jako spektakl, w którym 35 sił/mocnych stron/cnót pozostaje w ciągłym sporze z 35 niszczącymi życie kontrsiłami/słabymi stronami/wadami. Siły te w naszym życiu decydują o zdrowiu lub chorobie, szczęściu lub nieszczęściu, radości lub bólu istnienia. Równowaga sił i kontrsił decyduje o harmonii życia. Aby osiągnąć równowagę, Hildegarda zaleca odpowiednią terapię i posty, ale nade wszystko rozwój duchowy.

„Być może do tej pory na próżno próbowaliście szukać szczęścia w materialnym bogactwie. Możliwe, że dobrobyt i pieniądze zapewniły Wam luksus, mnóstwo jedzenia i picia, rozrywek, przyjemności, dobrej zabawy i seksu, ale musieliście zapłacić za to bardzo wysoką cenę – nie zaznaliście życiowej satysfakcji. Nie pozostało to bez śladu: nadmiar stresu, bezcelowa praca ponad siły i presja czasu negatywnie wpłynęły na Wasze zdrowie. Dlatego poczuliście się zmęczeni i bezsilni, zaczęliście reagować cynizmem i zwątpieniem. Być może jeszcze przed pierwszym zawałem spostrzegliście, że sami zrujnowaliście sobie zdrowie, zanim zdołaliście się nacieszyć prawdziwym życiem.” – pisze we wstępie do swojej książki „Leczenie chorób duszy” znawca hildegardowej nauki, dr Wighard Strehlow. Na rynku polskim dostępnych jest wiele publikacji tego autora, ale też innych, ukazujących bogactwo hildegardowych rad.

Sześć złotych reguł

Hildegarda zaleca, by stosować sześć reguł, które stanowią siły we wszystkich dziedzinach życia:

  • Czerpanie energii życiowej z czterech żywiołów: ognia, wody, powietrza i ziemi.
  • Świadome dbanie o jakość żywności oraz świadome odżywianie się.
  • Równowaga między odpoczynkiem i aktywnością.
  • Regularność snu.
  • Usuwanie z organizmu złogów i szkodliwych substancji.
  • Pielęgnowanie własnych cnót i talentów jako warunek życiowego spełnienia.

Stosowanie tych reguł pozwala osiągnąć ład i porządek w codziennym życiu. Wprowadza harmonię wszędzie tam, gdzie do tej pory panował chaos. Pozwala ustalić korzystny rytm. Daje równowagę. A osiągnięcie powyższych bezsprzecznie prowadzi do szczęścia.

Post

Hildegarda z Bingen jest ogromną zwolenniczką postów i w swoich dziełach wymienia wiele ich zalet. Odnosi je nie tylko do odmówienia sobie spożycia pokarmu, ale holistycznego oczyszczenia ciała i duszy z tego, co niepotrzebne, co staje na drodze do wewnętrznej harmonii. Rozdziela post na płaszczyznę fizyczną, stwierdzając, że post dodaje ciału wigoru, ale też na płaszczyznę ducha, co powoduje wyostrzenie zmysłów. Hildegarda nie ma na myśli powszechnie znanego powstrzymania od jedzenia mięsa w piątki. Post w jej rozumieniu jest czymś zupełnie innym, a korzyści z niego płynące są niezliczone.

Hildegarda rozróżnia różne rodzaje postu: post orkiszowo-owocowo-warzywny; orkiszową dietę redukcyjną; post o chlebie orkiszowym i hildegardowy post o płynach. Pisze również o różnym czasie postu, od jednodniowych po dłuższe, oraz podkreśla potrzebę przygotowania do postu. Bardzo często posty w hildegardowym rozumieniu są niezwykle podobne do modnych dziś ćwiczeń w uważności, czemu sprzyja m.in. wyostrzenie zmysłów. Posty pozwalają na odrzucenie duchowych obciążeń – skupiamy się na sobie i dostrzegamy to, co jest naprawdę ważne.

Kuchnia

Podstawą kuchni proponowanej przez Hildegardę jest orkisz: „(…) jest najlepszym zbożem, ciepłym, tłustym i pożywnym. Jest łagodniejszy od innych, dając jedzącemu go dobre ciało i krew, a także radość i pogodę ducha.” – twierdzi mniszka, a współczesne badania potwierdzają, że stosowanie go w codziennym jadłospisie może zapobiegać wszelkim schorzeniom związanym z niewłaściwym odżywianiem. Ma na myśli czyste odmiany orkiszu i wyjaśnia opisowo w swoich dziełach gdzie, jak i dlaczego należy ich poszukiwać.

Prócz orkiszu Hildegarda umiłowała sobie kasztany jadalne i koper włoski. Te trzy produkty są całkowicie trawione w organizmie człowieka i przynoszą cały wachlarz korzyści. Niezwykle ważną rolę odgrywają w kuchni Hildegardy przyprawy, a spośród nich szczególnie bertram i galgant, pozostałe to mięta nadwodna, bazylia, cząber, goździki, kozieradka, kmin rzymski, pieprz kubeba, gałka muszkatołowa, mieszanka pelargoniowa, macierzanka, szałwia, sól, hizop i cynamon. W swoim programie żywienia Hildegarda wymienia również kilka artykułów spożywczych, których nie należy spożywać. Są to: cykoria, brzoskwinie, śliwki, truskawki, por, mięso wieprzowe oraz oliwa z oliwek. Dokładnie wyjaśnia to w dziele „Physica”, a współcześni naukowcy potwierdzają część jej teorii. Ponadto Hildegarda zaleca umiar w jedzeniu, spożywanie potraw w temperaturze pokojowej i staranne przeżuwanie.

Kuchnia Hildegardy współcześnie może kojarzyć się z kuchnią chińską i znaleźć można w niej wiele podobieństw do kuchni pięciu przemian. Niedaleko od kuchni znajduje się kolejny obszar, który porusza w swych dziełach, czyli działalność lecznicza – obszar nieco kontrowersyjny, jednakże mocno wpisujący się w holistyczne podejście do człowieka. Hildegardowa medycyna opiera się na naturalnych składnikach, ziołach, olejach, specjalnie czynionych proszkach. Nieustająco powtarza się pojęcie harmonii pomiędzy ciałem a duchem, a co za tym idzie, potrzebami ciała i potrzebami ducha; powtarza się pojęcie zdrowego, rozsądnego odżywiania jako podstawy zdrowia.

Muzyka

Pisząc o Hildegardzie z Bingen, nie można nie wspomnieć o muzyce, którą tworzyła. To prawdziwa uczta dla duszy. Muzyka stanowiła również istotne miejsce w hildegardowej terapii.
Hildegarda była przewodniczką dobrego życia kiedyś i może stać się nią również dziś, gdyż jej terapie, rady i koncepcje nie tracą na aktualności. W średniowieczu zjeżdżali do Hildegardy mieszkańcy całej Europy, była jedną z najbardziej wpływowych osób w swojej epoce i jedną z najważniejszych postaci w historii chrześcijaństwa. Dziś z wielką łatwością można skorzystać z jej życiowego dorobku i cennych rad. Skorzystać i odmienić swoje życie na harmonię duszy i ciała, czyli pełnię zdrowia i szczęścia.
/ Agata Hołubicka

Tekst pochodzi z najnowszego numeru V maga

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Zapisz się na nasz newsletter!