fbpx

Jak prowadzić ogród w stylu less waste

W sezonie wiosenno-letnim warzywa, zioła i owoce z własnego ogrodu to największy skarb, jaki można mieć! Żaden market nie odda tych pełnych aromatów smaków, które wyrastają na własnych grządkach. Obecnie w sklepach trudno znaleźć warzywa, które mają prawdziwy zapach i intensywny smak, a przede wszystkim wartości odżywcze. Masowa produkcja żywności przyczynia się bowiem do spadku jakości produktów rolniczych. Dodatkowo takie warzywa i owoce z marketów mają wiele szkodliwej chemii przez stosowanie środków ochrony roślin i nawozów mineralnych. Właśnie dlatego tak wiele osób decyduje się na prowadzenie małego ogródka na własny użytek lub uprawianie warzyw i ziół na balkonach. 

Ogród w duchu less waste

W dobie kryzysu klimatycznego prowadzenie takiego ogrodu to nie tylko wyzwanie logistyczne, ale i próba etyczna w życiu z duchem less waste. Ogród warzywno-owocowy przy wysokich temperaturach i suszach należy bowiem codziennie podlewać dużymi ilościami wody. 

Dodatkowo trzeba poświęcić wiele godzin pracy, by zagospodarować ogród dobrze pod względem ekonomicznym i ekologicznym. Niektóre rośliny lubią cień, inne słońce, a jeszcze inne podłoże zasadowe, podlewanie odstaną deszczówką czy obcinanie o określonej porze roku. Sianie warzyw w grządkach wymaga wiedzy o dobrym rozmieszczeniu i odpowiednim czasie, dzięki którym nasiona przyjmą się i zakiełkują. Nie każdy się na tym zna i potrafi to zrobić, a przecież nawet wprawionym ogrodnikom czasami wszystko zmarznie, zgnije lub uschnie na wiór. 

Niekiedy, mimo poświęconego czasu, wielu litrów wody i zakupionych nasion, plony w naszych ogrodach niestety nie wschodzą. Cały kapitał włożony w taki ogród idzie wówczas na zmarnowanie. Sama uczyłam się na swoich błędach, gdy po moim cierpliwym uprawianiu pomidorków koktajlowych na balkonie, urosło mi dosłownie kilka małych owoców na jedną kanapkę. Swój ogródek na balkonie ograniczyłam do ziół, a pomidory i inne przysmaki zostawiłam tym, którzy się na tym znają, czyli moim rodzicom. Zaraz podzielę się z wami kilkoma trikami less waste, których udało mi się od nich nauczyć. 

Łap wodę! 

Tak, dobrze widzisz: łap wodę i to zawsze wtedy, kiedy nadarzy się ku temu okazja! Chodzi tutaj między innymi o zbieranie deszczówki w specjalnych zbiornikach lub innych mniej profesjonalnych pojemnikach. W naszym ogrodzie warzywnym stoi w tym celu po prostu stara wanna i beczki, a więc nie trzeba mieć do tego żadnego drogiego sprzętu.

Oszczędzać i gromadzić wodę można również podczas normalnych zajęć domowych. W kuchni zawsze stoi u nas wiaderko, do którego wlewamy wodę z odzysku, która potem ląduje w doniczkach roślin domowych lub wspiera w ogrodzie uzbieraną na zewnątrz deszczówkę. W tym przypadku należy zwrócić jedynie uwagę na to, żeby woda do podlewania była „czysta”, czyli bez płynu do mycia naczyń, innych chemikaliów i soli. 

Ale nie martw się o wodę zanieczyszczoną płynami. Taka woda nie nadaje się co prawda do podlewania roślin, jednak można ją również gromadzić i zużywać np. do spłukiwania toalety. 

Jak gromadzić wodę do podlewania roślin?

Wodę można oszczędzać na każdym kroku podczas prowadzenia gospodarstwa domowego. Kiedy już się zacznie, to potem można się zdziwić, jak wiele litrów wody wylewane było na próżno. 

Czystą wodę można gromadzić:

  • przy myciu i płukaniu warzyw, owoców i ziół;
  • gdy czekamy, aż woda w kranie się nagrzeje, wówczas nalewamy pierwsze zimne strumienie do wiaderka lub miski;
  • po gotowaniu warzyw czy jajek (tutaj jednak należy zwrócić uwagę na ewentualne przyprawy i sól);
  • przy rozmrażaniu jedzenia (ja często zalewam je ciepłą wodą, aby przyspieszyć proces rozmrażania). 

Tip: woda po gotowaniu jajek zawiera bardzo dużo wapnia i jest idealna do podlewania roślin, które lubią zasadowe podłoże.

Zadbaj o kompostownik!

Uprawiając swój własny ogród, należy zadbać także o kompost. Nie przerażajcie się, to nic strasznego! Ba, kompostownik można mieć nawet na balkonie lub w mieszkaniu w środku miasta! Jeżeli chcielibyście przeczytać więcej o takim domowym kompostowaniu, zajrzyjcie koniecznie do tekstu Łucji na ten temat. 

Kompostownik, nieważne czy domowy, czy w ogrodzie, to podstawa uprawy warzyw i owoców w stylu less waste. Nie dość, że możemy zbierać w nim odpadki biologiczne z naszego domu, to dodatkowo oszczędzamy na nawozach mineralnych i innych wspomagaczach w naszym ogrodzie.

Co jeszcze można kompostować?

Oprócz kompostowania resztek po warzywach i owocach, obierek, skorupek jajek, fusów po kawie i herbacie, suchych liści, skoszonej trawy czy chwastów po pieleniu ogródka, można kompostować również rzeczy mniej oczywiste. Należy do nich między innymi rolka po papierze toaletowym, wytłaczanki po jajkach czy szare kartony, które idealnie rozkładają się w kompoście. Przy kompostowaniu tego typu śmieci trzeba zwrócić jednak szczególną uwagę na to, czy w ich składzie nie ma kleju, czy nie są perfumowane i nie zawierają chemicznych barwników.

Postaw na bioróżnorodność!

Jeżeli już decydujemy się na własny ogród i tym samym własne uprawy w sezonie, to starajmy się odwdzięczyć Matce Naturze i zadbajmy o bioróżnorodność na naszych działkach. Bioróżnorodność to nic innego jak zróżnicowanie gatunków roślin, zwierząt i mikroorganizmów. W tym rozumieniu nasz ogród powinien być domem dla wielu gatunków zarówno flory, jak i fauny. 

Zaproś ptaki i owady do swojego ogrodu

Przyciągajmy do naszego ogrodu ptaki i owady oraz zatroszczmy się o to, żeby dobrze się w nim czuły. Dla przykładu, zimą można założyć w ogrodzie karmniki dla ptaków. Wiosna natomiast będzie idealnym czasem na budki lęgowe, które powinny być umieszczone na odpowiedniej wysokości i w zacisznym miejscu. 

Różne drzewa i krzewy będą naturalnym schronieniem dla wielu gatunków pożytecznych ptaków. Ptaki do ogrodów będą wabiły także ich ulubione przysmaki, dlatego warto mieć to na uwadze i zaopatrzyć swój kawałek ziemi w jarzębiny czy owocującą różę. 

Aby zachować bioróżnorodność w naszych ogrodach, należy zatroszczyć się również o owady. Warto w tym miejscu pomyśleć o hotelach dla owadów i roślinach miododajnych, które przyciągną do nas pszczoły, trzmiele i motyle. Można postawić na obficie kwitnące wczesną wiosną wierzby i w upalne dni zostawić poidełka z wodą dla naszych małych przyjaciół.

Unikaj monokultury

W ogrodzie powinno być tak jak na talerzu, czyli kolorowo i ciekawie! Ja wiem, że krótko ścięty trawnik typu angielskiego może wydawać się nonszalancką elegancją, jednak w ogrodzie postaw lepiej na trawnik typu łąka. Ogród nie musi być idealny – ma prawo być nieregularny, miejscami niedopieszczony i o spontanicznym rozwoju. Dbając o równowagę (harmonię) w ogrodzie oraz bogatą bioróżnorodność, zmniejsza się ryzyko występowania szkodników. Uprawiając jeden gatunek na dużej powierzchni, stwarzamy miejsce idealne do żerowania niechcianego robactwa oraz występowania chorób. Dlatego nie warto kosić zbyt często trawy i od razu pielić wszystkiego, co tylko na niej wyrośnie! Trawnik z koniczyną, ze stokrotką czy kwitnącym, burzącym doskonałość, chwastem to idealny dom dla wielu gatunków pożytecznych insektów. 

Dodatkowo postaraj się w swoim ogrodzie mieć zarówno miejsca słoneczne, o otwartej przestrzeni, jak i te zacienione, z kryjówkami. Wówczas każdy obywatel ogrodowej fauny będzie mógł żyć po swojemu i wybrać sobie swoje ulubione miejsce. 

Broń się siłami biologii

Gdy otworzysz swój zielony dom na świat fauny i flory, z całą pewnością będziesz mieć również tych nieproszonych gości. Tak, mam tutaj na myśli szkodniki. Pamiętaj jednak, że na jednego szkodnika nie musisz od razu wybiegać z całą artylerią chemii. Takiego szkodnika możesz spróbować pokonać jego własną bronią, czyli innym owadem, który twoje nieprzyjazne robactwo chętnie zje na obiad. Standardowym przykładem będą mszyce i biedronki, które z rozkoszą się nimi zajmują. Jeżeli zadbamy dodatkowo o obecność ptaków w naszym ogrodzie, to stworzymy szkodnikom naturalnego wroga w naszym małym ekosystemie. 

Korzystanie z tego rodzaju broni biologicznej ma również zbawienny wpływ na bioróżnorodność ogrodu i w naturalny sposób reguluje występowanie danych gatunków. I to właśnie stanowi o wyżej wspomnianej przeze mnie harmonii w ogrodzie. 

Stwórz ogród bez chemii!

Ogród w stylu less waste to ogród bez zbędnej chemii i sztucznych nawozów. Podłoże pod rośliny, zamiast sztucznie produkowanymi nawozami mineralnymi, można użyźnić nawozami organicznymi takimi jak kompost czy obornik. Wystarczy przy sadzeniu wymieszać glebę z naszym organicznym nawozem i w ten sposób polepszyć jej jakość. Dla zaawansowanych polecają się również nawozy na specjalne okazje, które można sobie skomponować dla bardziej wymagających roślin. Przykładem będzie gnojowica z pokrzyw, która wzbogaca glebę w azot. Uwaga: straszliwie cuchnie! 

Również z chwastami można walczyć w sposób nieinwazyjny dla gleby i środowiska. Jednym z takich sposobów jest ściółkowanie, które polega na rozkładaniu starych gazet lub tektur między grządkami i w ten sposób zablokowaniem chwastom dostępu do światła. Ściółkowanie i zagospodarowanie każdego obszaru pod roślinę sprawia, że chwasty nie mają miejsca na wzrost. Natomiast puste pola wysypane tylko kamyczkami i uprawą grządek to idealne miejsce dla ich rozwoju.

Wsparcie merytoryczne: Kornel Michalak – botanik, doktorant Wydziału Biologii UAM w Poznaniu

Nasza misja

V mag to wartościowe treści o diecie roślinnej, zero waste i szeroko pojętym świadomym życiu. Rozmawiamy z inspirującymi osobami i dzielimy swoimi przemyśleniami. Chcemy przekonać Cię, że da się znaleźć złoty środek między codzienną gonitwą a życiem zgodnym z naturą. Poszukajmy go razem!