fbpx

Jak przestać gonić króliczka?

Tegoroczne wydarzenia na świecie sprawiły, że przymusowo zostaliśmy w domach, a nasze życie zwolniło. Mogliśmy pozwolić sobie na odpoczynek od codziennego zabiegania i korporacyjnego „wyścigu szczurów”. Część z nas poświęciła więcej czasu rodzinie, znajomym czy rozwijaniu pasji. Z pewnością znajdą się też tacy, którym te kilka miesięcy udowodniły, że nie potrafią odpoczywać i nie radzą sobie w rytmie slow. Jak się tego nauczyć i jak po tym wszystkim nie wrócić do starych nawyków? Z pomocą przyjdzie nam książka.

 Nie jestem fanką poradników. Sięgam po nie od czasu do czasu, ale większość z nich szybko odkładam rozczarowana powtarzającymi się co kilka stron pustymi frazesami. Dlatego i do tej pozycji podchodziłam z rezerwą. Jakież było moje zdziwienie, gdy po kilkunastu stronach musiałam sięgnąć po zakładki indeksujące, by wyróżnić sobie co ważniejsze fragmenty.

Książka jest napisana w sposób z którym rzadko można spotkać się w tego typu wydawnictwach. Oprócz stron pełnych porad i historii samej autorki znajdziemy także krótkie wywiady z osobami, które specjalizują się w temacie poruszanym w danym rozdziale. Natalia Kraus zdecydowała się także na dość karkołomny zabieg – w punktach przytaczała co ważniejsze założenia z innych książek (będącymi sztandarowymi tytułami między innymi w dziedzinie porządkowania garderoby), a także streszczała i w prosty sposób tłumaczyła trudniejsze pojęcia i skróty. Na początku nie byłam do tego przekonana. Po co przenosić treść jednej książki do drugiej. Jednak z czasem zrozumiałam, że to niezbędny zabieg. Dzięki temu trudnemu i wymagającemu z pewnością ogromu dodatkowej pracy zadaniu otrzymujemy kompendium wiedzy o tematach dotyczących wolniejszego i uważnego życia. Zamiast czytać dziesięć książek, na które często nie mamy czasu, z różnych obszarów samorozwoju, możemy przeczytać jedną, która zawiera w sobie najważniejsze zasady dotyczące medytacji, dbania o cerę czy finanse. Oczywiście z czasem warto taką wiedzę rozszerzyć, ale od czegoś trzeba zacząć.

To nie jest tak, że książka nie ma według mnie żadnych wad. I tu, jak w większości pozycji tego typu pojawiały się oczywiste rady, do których stosuję się dłuższy czas. Ale po pierwsze – część z nich może być oczywista tylko dla mnie – osoby interesującej się taką tematyką od dłuższego czasu. Może dla osób, które są zabiegane i od kilkunastu lat nie były nawet na weekendowym urlopie lub poświęcają dzieciom cały swój wolny czas nie zostawiając już nic dla siebie, te rady będą kubłem zimnej wody. Po drugie – jestem przykładem człowieka, który może o czymś doskonale wiedzieć, a i tak się do tego nie stosować (znam nieocenione skutki codziennej medytacji a mimo to, tak ciężko zmotywować się by usiąść w ciszy chociaż przez pięć minut dziennie), dlatego uważam, że powtarzanie oczywistości o których przecież dobrze wiemy bywa zbawienne. Może powtórzenie frazesu sto razy sprawi, że za sto pierwszym zbierzemy się do działania?

W książce znajdziemy dużo miejsca na własne notatki. Taka forma akurat do mnie nie przemawia. Nie lubię pisać po książkach, szczytem ingerencji w papierowe wydania jest dla mnie zaznaczanie stron karteczkami samoprzylepnymi. Jeśli jakiś cytat mnie zaciekawi – przepisuje go do zeszytu zamiast robić notatki na marginesach. Dlatego te kilkanaście pustych stron przeplatających rozdziały nie zostaną przeze mnie użyte. Patrząc na to pod kątem less waste – można by było papier z tych stron przeznaczyć na coś zupełnie innego. Z drugiej strony, znam ludzi, którzy dużo notują w każdej książce, dlatego wydanie to kwestia indywidualna dla każdego z nas.

Co jeszcze wyróżnia ten tytuł spośród innych na półce w księgarni? Zazwyczaj w artykułach lub poradnikach o samorozwoju autor skupia się na jednym aspekcie życia, który trzeba zmienić. Tymczasem tu nie dość, że rozwój dotyczy wielu na pozór niepowiązanych ze sobą obszarów (jak kuchnia i finanse), to porady nie kończą się tylko na tym jak zwolnić w życiu. Bo gdy wprowadzimy do naszej codzienności różne zasady z książki czekają na nas dwa „zagrożenia”. Pierwsze – nagle zyskamy czas wolny i nie będziemy wiedzieli co z nim zrobić. A jaka jest pierwsza myśl, która przychodzi nam do głowy, gdy mamy wolną chwilę? Sięganie po telefon – i tak wrócimy do nawyków, które powinniśmy ograniczyć. Drugie – zmiana otoczenia i nawyków to jedno, ale by wszystko, co wypracujemy zostało z nami na dłużej, potrzebujemy także zmiany myślenia. Książka pomoże nam poradzić sobie z takimi zagrożeniami i podpowie co robić, gdy już zwolnimy w życiu. A takie podejście – holistyczne i długodystansowe, nie jest przecież oczywiste na rynku pełnym poradników.

Książka jest stosunkowo krótka i bardzo szybko się ją czyta. Jest także lekka, dlatego możemy ją wszędzie zabierać ze sobą. Może wakacyjny czas i luzowanie obostrzeń to dobry moment, by przestać gonić za niedoścignionymi celami i zacząć zauważać to, co dzieje się tu i teraz?

Natalia Kraus, Slow life w wielkim mieście, Wydawnictwo Sensus

Nasza misja

V mag to wartościowe treści o diecie roślinnej, zero waste i szeroko pojętym świadomym życiu. Rozmawiamy z inspirującymi osobami i dzielimy swoimi przemyśleniami. Chcemy przekonać Cię, że da się znaleźć złoty środek między codzienną gonitwą a życiem zgodnym z naturą. Poszukajmy go razem!