fbpx

Jak wygląda poranek idealny?

Na pewno niejeden raz obudziliście się i już byliście gotowi do działania. Czuliście się – tak po prostu – dobrze. Wszystko w taki poranek zdaje się piękne. W takie dni jesteśmy wyspani, przyjaźni otoczeniu, mimowolnie uśmiechnięci i jakoś tacy naturalnie gotowi do starcia się z nowym dniem. Co za fantastyczne uczucie! I dlaczego nie może być tak codziennie? Co możemy zrobić, żeby dni zaczynały się dobrze, nawet jeśli pogoda nie ta, a i w lustrze #badhairday? Jeśli chcecie wiedzieć, jak wygląda idealny poranek, który nakieruje was na dobrze przeżyty dzień, wiedzcie najpierw, że możecie go sobie stworzyć sami – i to po swojemu. Ale mimo że dla każdego oznacza on coś innego, istnieje kilka wspólnych mianowników, które determinują taki “poranek idealny” i uniezwyklą Wam życie od samego przebudzenia.

Przebudzenie

Choć brzmi jak tytuł książki, moment przebudzenia jest dużo poważniejszy niż się nam może wydawać. Stare polskie przysłowie mówi o wstawaniu lewą nogą, a nowoczesne badania potwierdzają, że to zjawisko wcale nie jest wytworem naszej wyobraźni. Jest kilka pomocnych rzeczy, które możemy wdrożyć w tym delikatnym momencie przebudzenia i, wbrew pozorom, nie są one wcale skomplikowane. 

Primo, nie rzucajcie się ludzie na ten biedny budzik w telefonie, żeby z rozdrażnieniem wcisnąć drzemkę. Nie trzeba tak żyć! W pierwszej kolejności ustawcie dźwięk budzika na taki, który wprowadzi was w stan stopniowego wybudzania się ze snu, taki jak ptaki w lesie czy szum fal nad morzem.

Secundo, ustawcie budzik na 15 minut wcześniej niż zwykle. Wasze ciało nigdy się nie dowie, że spaliście kwadrans krócej, a dzięki temu macie czas na mentalne przygotowanie się do dnia; zaplanujcie outfit, wyznaczcie sobie cele na cały dzień i na Boga, rozciągnijcie trochę kości: pobudzenie układu nerwowego i mięśni sprawi, że będziemy bardziej świadomi – szybciej.

Zamiast smartfona

Wiemy i słyszymy o tym z każdej strony, a jednak ciągle łapiemy za maile, instagramy i wiadomości jeszcze w łóżku. Nic nie rozpoczyna dnia w bardziej niespokojnym, stresującym stanie umysłu, niż przejście bezpośrednio od poduszki do smartfona. Dajcie sobie szansę na pierwsze głębokie oddechy, zanim wpadniecie w wir informacji, które nadeszły od wczoraj.

Jak tylko się obudzicie, powiedzcie sobie, jak jesteście podekscytowani i wdzięczni za nowy dzień, a to odczucie rzeczywiście nadejdzie: zaczniecie być znacznie mniej zaspani, a bardziej gotowi do akcji. Wdzięczność potrafi realnie podnieść we krwi poziom endorfin, hormonu odpowiadającego za uczucie szczęścia. Samo spisywanie rzeczy, za które jesteśmy wdzięczni, na co również możemy poświęcić 5 minut rano, potrafi podnieść nas na duchu. Badania potwierdzają to jednoznacznie, praktykowanie wdzięczności może pomóc ludziom poczuć się szczęśliwszymi, bardziej spokojnymi i mniej przygnębionymi.

Pościel łóżko

Wszyscy ścielą. Naukowcy, nobliści, ludzie sukcesu. Nie tylko sprawia to, że łóżko wygląda bardziej zachęcająco, gdy jesteś gotowy, by wieczorem iść już w puch, ale taki nawyk pomaga oczyścić przestrzeń i umysł. Sprawia, że jesteście już o jedno osiągnięcie dalej w swoim planie dnia, nadaje tempo i dobry moment na kolejne zadania.

Nieoceniona szklanka wody

Każdej nocy nasze ciało przechodzi post podczas snu, pozostawiając nas odwodnionym po przebudzeniu. Wypijcie dużą szklankę wody, zanim cokolwiek zjecie – ma to kolosalny wpływ na nasze trawienie oraz udoskonala mikrodziałania naszego organizmu. Zjedzcie też porządne śniadanie. Poświęcenie zaledwie 5 minut na wypicie kawy zamiast wlania jej do kubka na wynos i wypadnięcie za drzwi sprawi, że dzień będzie o wiele bardziej cywilizowany. To nie wyklucza naturalnie wlania kolejnej ilości kawy do kubka na wynos, kiedy już wychodzicie z domu. 

Zjedz żabę rano

Od setek badań i metaanaliz po samego Marka Twaina – jest jedna świetna, sprawdzona rada, kiedy już wstaniesz: wykonaj najgorszą pracę wcześnie rano. “Zjedz żywą żabę z samego rana, a nic gorszego nie wydarzy się przez resztę dnia.” Kiedy zaczyna się od dużego zadania czy projektu (żaby), reszta dnia wygląda całkiem nieźle w porównaniu. Nie natknęłam się jeszcze na żadne kontrargumenty w tej kwestii i sama bardzo staram się stosować do tej rady.

Chociaż z początku może być ciężko, do wczesnego alarmu i produktywniejszego trybu życia bardzo łatwo się przyzwyczaić. Poranna rutyna oparta na kilku głównych praktykach dopasowanych całkowicie do Waszego indywidualnego systemu życia to klucz do nadania dniowi sensu i poczucia spełnienia.

To prawda, że narzucenie sobie małego wysiłku wraca w postaci wzmożonej życiowej energii. To tak jak rozpędzanie się na rowerze; najpierw musimy nabrać prędkości, by potem czerpać przyjemność z bryzy we włosach i pięknych mijanych widoków!

Ważny komunikat: elastyczność jest urocza i czyni nas niezwykłymi ludźmi, nigdy nie powinniśmy winić się za nieidealnie przeżyty dzień. Wszyscy robimy, co możemy. 

Nasza misja

V mag to wartościowe treści o diecie roślinnej, zero waste i szeroko pojętym świadomym życiu. Rozmawiamy z inspirującymi osobami i dzielimy swoimi przemyśleniami. Chcemy przekonać Cię, że da się znaleźć złoty środek między codzienną gonitwą a życiem zgodnym z naturą. Poszukajmy go razem!