fbpx

Joga Patańdżalego

Wielu z nas utożsamia jogę głównie z aktywnością fizyczną. Zapisując się na zajęcia jogi, myślimy zazwyczaj o wzmocnieniu własnego ciała, o jego uelastycznieniu, pracy nad równowagą i koordynacją ruchów. Czasami nasza praktyka rozbudowana jest o aspekt oddechu, koncentracji, a nawet naukę medytacji. Swoją uwagę skupiamy na wyborze odpowiedniego stylu jogi, który będzie najlepiej współgrał z naszymi upodobaniami i temperamentem. Niekiedy poszukujemy też nauczyciela, który wzbudzi w nas najwięcej zaufania i którego metoda nauczania pozwoli nam czerpać przyjemność z zajęć. Ciągle jednak pozostajemy w naszym zachodnim podejściu do jogi, traktując ją głównie jako szansę na rozwój w sferze fizycznej. Gdybyśmy jednak sięgnęli do źródeł, okazałoby się, że joga jest dyscypliną umysłu, a asany to tylko jedna z technik prowadzących do celu. 

Czym w takim razie jest joga?

W tradycji indyjskiej joga jest jedną z sześciu darśan, czyli szkół klasycznej filozofii indyjskiej. Co istotne, ma ona charakter soteriologiczny, a więc dotyczący wyzwolenia z cierpienia. Joga, wbrew obiegowym opiniom, nie jest religią i nie stoi w sprzeczności z żadnymi wierzeniami czy praktykami religijnymi. Tak naprawdę klasyczna joga opiera się na nieteistycznej szkole filozoficznej sankhji, która jest punktem wyjścia wszystkich filozofii indyjskich, jak również buddyzmu czy dżinizmu. Maciej Wielobób, nauczyciel jogi i medytacji, w swojej książce Psychologia jogi przytacza słowa jednego z nauczycieli indyjskich Osho, który we wstępie do Jogasutr napisał: Joga nie jest religią – zapamiętaj to. Joga nie jest hinduistyczna ani muzułmańska. Joga jest czystą nauką, tak jak matematyka, fizyka czy chemia.  Patańdżali, któremu przypisuje się autorstwo Jogasutr, definiuje jogę jako zatrzymanie poruszeń umysłu, co zdecydowanie odbiega od zachodniego, współczesnego postrzegania jogi skoncentrowanego wokół asan i ciała. 

Patańdżali पतञ्जलि i Jogasutry

Podstawowym tekstem, w którym skodyfikowana została filozofia jogi, są Jogasutry. To traktat składający się ze 195 sutr, czyli zwięzłych form zebranych w strofy. Jak wspomniałam wyżej, za autora Jogasutr porządkujących wiedzę na temat jogi uznaje się indyjskiego mędrca Patańdżalego. Patańdżali uznawany jest też za twórcę Mahabhaszji, czyli komentarza do tekstu Paniniego objaśniającego zasady gramatyki sanskrytu. Przypisuje mu się również autorstwo traktatu na temat ajurwedy. Tym samym spotykamy się z  ideałem wszechstronnego mędrca, który w swoich dziełach wskazuje, jak leczyć ciało (ajurweda), umysł (joga) i mowę (gramatyka). Nie powinniśmy jednak zapominać, że taka wizja postaci Patańdżalego wywodzi się z tradycji indyjskiej. Nie wszyscy współcześni indolodzy przyjmują teorię, że za tekstami z tak różnych dziedzin stoi tylko jeden autor. W związku z tym rozróżnia się Patańdżalego-gramatyka i Patańdżalego-kodyfikatora systemu jogi. Z naukowego punktu widzenia trudno określić czas, w którym żył, tym bardziej, że wszystkie trzy przypisywane mu teksty datuje się na czas między II w. p.n.e. a IV w. n.e.

Jeśli fakty historyczne nie są w stanie dostarczyć nam jednoznacznej wiedzy na temat autora  Jogasutr, zrobią to z pewnością przekazy osadzone w tradycji indyjskiej, czyli liczne legendy.  Patańdżali opisywany jest jako inkarnacja Adiśieszy, świętego węża, na którym Wisznu oddaje się wiecznej medytacji. Gdy na świecie ludzie trapieni są chorobami ciała i umysłu, tracą zdolność porozumiewania się, zwracają się o pomoc do mędrców,  którzy modlą się do Wisznu, składając dłonie w ańdżali mudrę (czyli tworząc z nich rodzaj naczynia). W odpowiedzi na modlitwy Wisznu wysyła Adiśieszę z misją uratowania świata śmiertelników. Wysłannik wpada w ręce złożone w modlitewnym geście. Stąd też imię Patańdżalego, który wpadł (Pat) w mudrę ańdżali. 

Zgodnie z inną legendą Adiśiesza został zesłany na ziemię przez boga Śiwę w celu napisania komentarza do gramatyki. Jego ziemską matką miała zostać Gonika, joginka modląca się o syna, i to w jej ręce złożone w geście modlitewnym wpadł Adiśiesza pod postacią małego węża, który przybrał postać ludzką. 

Patańdżali przedstawiany jest jako pół człowiek, pół wąż. Ludzka forma symbolizuje inteligencję, dzięki której możliwe jest osiągnięcie celu jogi. Natomiast forma węża nawiązuje do nieprzerwanej praktyki. W lewej ręce Patańdżali trzyma muszlę, która ma symbolizować uważność, mądrość i wiedzę; w prawej znajduje się dysk, czyli znak przezwyciężenia niewiedzy, lub miecz mający odcinać ego – główną przysłonę prawdziwego bytu. Tysiącgłowa kobra nad postacią Patańdżalego roztacza opiekę  nad tym, który podąża ścieżką jogi. 

Pomimo że autor Jogasutr pozostaje postacią tajemniczą, sam traktat jest autentycznym tekstem kodyfikującym system jogiczny. Jogasutry charakteryzują się ponadczasowością, dzięki której współczesny człowiek może odnaleźć  drogę uwalniająca od cierpienia. 

Od cierpienia do wyzwolenia 

W Jogasutrach Patańdżali mówi nie tylko o tym, czym jest cierpienie. Podaje nam również remedium na przywrócenie spokoju umysłowego. W drugiej sutrze wyjaśnia: „joga jest zatrzymaniem poruszeń świadomości”. Według autora citta, czyli świadomość obejmująca rozum, umysł i ego, podlega poruszeniom – vritti. Jest to stan zachwiania równowagi naszego bytu powodującego cierpienie i to właśnie praktyki jogiczne kierują do jego zatrzymania – nirodhah. Vritti to ciąg procesów świadomościowych odbywający się w naszych głowach, który wpływa na nasze zachowanie, emocje i nastrój. W stanie braku równowagi, rzeczywistość postrzegana naszymi oczami ulega zniekształceniu przez przekonania, uprzedzenia, stany emocjonalne i niewiedzę. Oznacza to, że działamy według konkretnych schematów, wierząc, że szczęście uzależnione jest od określonych osiągnięć i posiadanych rzeczy materialnych. Patańdżali widzi w tym iluzję, która stale generuje w nas pragnienia i cierpienie, gdy nie możemy czegoś otrzymać. Jako główny czynnik wywołujący cierpienie mędrzec podaje brak świadomości – awidja, tym samym podkreśla ogromne znaczenie świadomego życia.

Według Patańdżalego zatrzymanie poruszeń umysłu możliwe jest dzięki praktyce – abhjasa i nieprzywiązaniu – vairagja. Aby mogła dokonać się w nas transformacja, praktyka powinna być wytrwała i nieprzerwana. Jest więc niczym innym jak wypracowywaniem dobrych nawyków. Vairagja  przypomina, że nic nie jest nam dane raz na zawsze, a zrozumienie ulotności wszystkich rzeczy tego świata chroni nas przed bólem wywołanym ich utratą. Czyni to również naszą praktykę świeżą, umożliwiając jednocześnie nieustanne poszukiwanie i pracę nad sobą.  Wraz z vairagją uwalniamy się od pożądania i oczekiwań. Nie należy jednak mylić jej z deprywacją, która może być szkodliwa dla zdrowia fizycznego i psychicznego. Zdaniem autora Jogasutr zdyscyplinowana praktyka i odrzucenie pragnień to dwa elementy zbliżające jogina do zatrzymania poruszeń umysłu. W kolejnych sutrach Patańdżali wyjaśnia szczegółowo, na czym polega owa praktyka, tworząc ośmioczłonowy system jogiczny. 

Ośmioczłonowa joga 

Osiem stopni jogi stanowi całościową praktykę pozwalającą na osiągnięcie celu, czyli uwolnienie się od cierpienia. Patańdżali wprowadza nas w nią wraz z sutrą, w której podaje: „Praktyki dyscypliny społecznej, praktyki dyscypliny indywidualnej, pozycje, kontrola oddechu, wycofanie zmysłów, koncentracja, medytacja i skupienie stanowią osiem członów jogi”. 

Pierwszy człon

Swój wykład rozpoczyna od praktyk dyscypliny społecznej, czyli tzw. jam, które mają regulować funkcjonowanie umysłu w relacjach z innymi. Autor wymienia następujące jamy: niekrzywdzenie (ahimsa), prawda (satja), niekradzenie (asteja), wstrzemięźliwość (brahmacarja), nieposiadanie (aparigraha). 

Ahimsa – dotyczy niekrzywdzenia poprzez czyny, ale również słowa czy myśli. Należy pamiętać, żeby praktykę tę rozpocząć od nas samych, nie wyrządzać sobie krzywdy na poziomie psychicznym (np. źle o sobie myśląc) i na poziomie fizycznym (np. źle się odżywiając).

Satja – najczęściej tłumaczona jako prawda, ma skłaniać do brania odpowiedzialności za swoje słowa, tak aby nie wyrządzały one krzywdy innym ludziom. 

Asteja – czyli niekradzenie, obejmuje nie tylko kradzież rzeczy materialnych, możemy innych okradać np. z godności, zdrowia czy czasu. Obecnie jest to wyjątkowo ważna praktyka, jeśli zdamy sobie sprawę, że kradzieżą jest niekontrolowane okradanie Ziemi z jej zasobów, kupowanie przedmiotów wyprodukowanych przez ludzi, którzy podczas źle opłacanej pracy tracą swoje zdrowie, a także wybieranie żywności, która ma zły wpływ na nasz organizm. 

Brahmacarja – interpretowana kiedyś jako wstrzemięźliwość seksualna, jest dla nas kompletnie nieużyteczna. Pojawia się natomiast również inne rozumienie terminu, który ma oznaczać skupienie się na  Bogu, sile wyższej czy energii kosmicznej, jakkolwiek to nazywamy. 

Aparigraha – to praktyka nieposiadania, niegromadzenia, wyrzeczenia się tego, co nam niepotrzebne. Pięknie nawiązuje do współczesnego minimalizmu, jako że skłania do zredukowania swoich potrzeb do niezbędnego minimum, które pozwoli na sprawne funkcjonowanie w społeczeństwie oraz zachowanie zdrowia. 

Drugi człon

Kolejne praktyki opisane przez Patańdżalego obejmują dyscyplinę indywidualną, czyli nijamy, które dotyczą naszych relacji z samym sobą. Są to kolejno: czystość (śauca), zadowolenie (santośa), umiar (tapas), samopoznanie (svadhjaja), poddanie się Bogu (iśwara pranidhana). 

Śauca – omawiana tu czystość ma wymiar fizyczny i umysłowy. Według tej nijamy powinniśmy dbać o higienę, czyste otoczenie, odpowiednie odżywianie i ruch ciała. Jest to również praktyka, która skłania do refleksji i świadomego życia.

Santośa – kojarzy się z praktyką wdzięczności. Uczy nas zadowolenia i pełnej akceptacji sytuacji, w której się znajdujemy. Umiejętność koncentrowania się na tym co mamy, a nie na brakach, pozwala doświadczyć szczęśliwego życia.   

Tapas – umiar proponowany przez Patańdżalego ma chronić nas przed upijaniem się wrażeniami zmysłowymi, które mogą utrudniać osiągnięcie koncentracji umysłu.  Praktykę tę możemy rozszerzyć jednak o zachowanie umiaru w wielu dziedzinach naszego życia, m.in. odżywianiu się, zbyt dużych wymaganiach względem siebie, przesadnym konsumpcjonizmie, nadmiernym wysiłku podczas praktyki jogi czy uprawianiu jakiegokolwiek sportu. 

Svadhjaja – to wycieczka w głąb siebie w celu poznania swojego wnętrza, ma charakter czysto medytacyjny. 

Isvarapranidhana – to praktyka poddania się Bogu, sile wyższej, zwracanie się do boskości niezależnie od tego, jak ją rozumiemy, poszukiwanie duchowości. Jej sednem jest głęboka akceptacja rezultatów naszych działań, zanim jeszcze je podejmiemy. 

Trzeci człon

Dochodzimy w końcu do asan, najbardziej rozpowszechnionej praktyki jogi w świecie zachodu. Patańdżali w sutrze II. 46 dokładnie określa, czym powinna się cechować pozycja jogi. Po pierwsze musi być stabilna – sthiram. Stabilność ta dotyczy nie tylko ciała, ale też oddechu i umysłu. Prawidłowa asana opiera się na harmonijnej równowadze między rozluźnieniem a siłą, koncentracją a spokojem. Po drugie, pozycja powinna być wygodna – sukham. Opisywana wygoda polega na uwolnieniu się od napięć, osiągnięciu rozluźnienia i relaksu. Jest ona bardziej istotna niż techniczna precyzja wykonania asany. 

Czwarty człon

Jako kolejny element jogi ośmioczłonowej Patańdżali opisuje pranajamę, czyli kontrolę oddechu. Człon prana oznacza siłę witalną, a jama kontrolę przepływu. Pranajama jest więc praktyką kontroli przepływu prany. Jeśli pranajamę rozbijemy na prana i ajama, która znaczy rozprzestrzenianie, możemy mówić o pranajamie jako praktyce rozprzestrzeniania się pranajamy w ciele. Prana i oddech nie są tym samym, ten drugi stanowi narzędzie, dzięki któremu możemy pracować nad praną. Podejmując pracę nad oddechem, pozwalamy na przepływ prany odpowiednimi torami. Patańdżali wymienia trzy sposoby regulacji pranajamy: przez miejsce – czyli punkt koncentracji podczas oddychania (np. oddech, dźwięk, mantra, miejsce w ciele); przez czas – czyli czas trwania oddechu i proporcji między jego częściami: wdechem, wydechem, zatrzymaniem oddechu po wdechu i po wydechu; przez liczby – czyli odpowiednio dobraną liczbę powtórzeń. Dzięki pranajamie umysł osiąga zdolność do koncentracji. Słynny nauczyciel jogi Tirumalai Krishnamacharya powiedział: „Oddech jest esencją jogi, ponieważ jest esencją życia. A joga zajmuje się życiem właśnie”. 

Piąty człon

Pratjahara, czyli wycofanie zmysłów, to kolejna praktyka o charakterze psychomedytacyjnym. Ma ogromne znaczenie zwłaszcza we współczesnym świecie, w którym każdego dnia wystawieni jesteśmy na ogromną liczbę bodźców. Jej zadaniem jest uspokojenie umysłu, gdyż ma on tendencję do rozpraszania się, co utrudnia proces medytacyjny. Podczas praktyki pratjahary staramy się wyciszyć wszystkie zmysły, aby poczuć stan lekkości, spokoju i harmonii. Istnieje wiele konkretnych technik pozwalających na odcięcie się od zmysłów, ale zwykle pozostawienie wszystkich spraw i rozpraszających nas bodźców może być równie dobra praktyką pozwalająca zanurzyć się w medytację. 

Ostatnie trzy człony

Potraktowanie tych ostatnich elementów razem jest o tyle uzasadnione, że wszystkie trzy dotyczą praktyk koncentracyjno-medytacyjnych. Poza tym trudno je opisać z osobna, gdyż jedna łatwo przenika w drugą. Są to kolejno: dharma – koncentracja, dhjana – medytacja i samadhi – osiągnięcie stanu doskonałości duchowej, wyższej świadomości, wyzwolenie, jedność absolutna. Skoncentrowanie swojego umysłu na jednym obiekcie otwiera drzwi do medytacji, czyli bezwysiłkowego utrzymywania owego stanu koncentracji, który zaczyna dziać się niejako sam.  Gdy rozróżnienie między praktykującym a otaczającym światem zanika i wszystko zlewa się w jedność, możemy mówić o osiągnięciu stanu samadhi

Filozofia jogi może sprawiać wrażenie bardzo odległej od naszego rejestru kulturowego. W rzeczywistości jest uporządkowaną ścieżką, która prowadzi do doświadczenia pełni życia. Jogasutry to prawdopodobnie najbardziej metodyczny traktat o jodze. W tradycji indyjskiej nie jest on najważniejszy, ani najbardziej znany, ale mimo tego w świecie zachodu zyskał duże znaczenie. Choć tekst jest dziełem ponadczasowym, warto go jednak interpretować zgodnie ze współczesnym światem, aby móc wyciągnąć jak najwięcej z praktyk proponowanych przez Patańdżalego. Z pewnością wymaga również dopasowania do codzienności, jaką znamy w XXI wieku. 

Joga może pozostać dla nas tylko aktywnością fizyczną, możemy jednak wzbogacić ją o praktyki mające dobroczynny wpływ na umysł. Wraz z praktyką ośmioczłonowej jogi sięgamy po więcej, dbamy o aspekt etyczny naszego życia, kondycję ciała i umysłu. 

Nasza misja

V mag to wartościowe treści o diecie roślinnej, zero waste i szeroko pojętym świadomym życiu. Rozmawiamy z inspirującymi osobami i dzielimy swoimi przemyśleniami. Chcemy przekonać Cię, że da się znaleźć złoty środek między codzienną gonitwą a życiem zgodnym z naturą. Poszukajmy go razem!