Mikrowyprawy

Ograniczenia czasowe lub finansowe, nic nie stoi na przeszkodzie, aby przeżyć coś niezwykłego i poczuć się jak na dalekim wyjeździe, a wszystko to dzięki mikrowyprawom. Jeśli nigdy o nich nie słyszeliście koniecznie sprawdźcie czy to coś dla Was. 

Czym są mikrowyprawy? Prawdopodobnie najlepiej na to pytanie odpowiedziałby Łukasz Długowski, autor książki „Mikrowyprawy w wielkim mieście”, dziennikarz, podróżnik i propagator tychże minipodróży w naszym kraju. Samą ideę  krótkich i lokalnych wypadów stworzył Anglik Alastair Humphreys. Obecnie zyskują one coraz bardziej na popularności i u nas. W mikrowyprawach chodzi o przeżycie przygody, na którą poświęcamy od kilku do kilkunastu godzin, przy niedużym nakładzie finansowym, wychodzimy z pracy i stajemy się podróżnikami. Możemy  wybrać się w pojedynkę, co sprzyja przemyśleniom, medytacji czy wewnętrznemu wyciszeniu. Mikrowyprawy mogą być formą aktywnego wypoczynku dla całej rodziny lub grupy przyjaciół. Oderwanie się od betonowej rzeczywistości jest  w zasięgu ręki. 

Jakie są zalety mikrowypraw ? 

  1. Aby zorganizować mikrowyprawę nie potrzebujemy urlopu, wystarczy weekend, a nawet kilka godzin po zakończeniu pracy. 
  2. Nie potrzeba nam również dużych nakładów finansowych ponieważ wypady nie wiążą się z dalekim podróżowaniem. 
  3. Najprostsze mikrowyprawy nie wymagają posiadania żadnego specjalistycznego sprzętu. 
  4. Atutem mikrowypraw jest spontaniczność. Kiedy nabierzemy wprawy w pakowaniu plecaka, decyzję o wyjeździe będziemy mogli podjąć tuż po wyjsciu z pracy czy gotując obiad w sobotnie popołudnie.

Jak zacząć przygodę z mikrowyprawami, tak by nauczyć się wykorzystywać stosunkowo krótki czas i niewielki budżet na przeżycie małej przygody, najlepiej gdzieś w naturze? Można rozpocząć od nocy spędzonej pod namiotem w ogrodzie lub na własnym balkonie – przenocowanie tak na balkonie w śpiworze lub pod kocami jest już mikrowyprawą (zwłaszcza dla dzieci). W każdej chwili można wrócić do domu gdy mamy ochotę przenieść się do wygodnego łóżka (bo mikrowyprawy nie powinny kojarzyć się z presją lub ze zmuszaniem siebie czy innych do kontynuowania tego co w pewnym momencie staje się niewygodne). Jeśli złapiemy bakcyla możemy krok po kroku odkrywać nowe miejsca. To forma spędzania wolnego czasu, która jest doskonałą okazją do dokładnego  poznania okolicy, w której żyjemy. Bardzo często nie zdajemy sobie z tego sprawy, ile w sobie kryje  nasze „nudne” otoczenie i ile możemy odnaleźć w nim piękna. 

Czego mogą nas nauczyć mikrowyprawy?

Z pewnością szybkiego i sprawnego pakowania plecaka, trafnego oceniania czego będziemy potrzebować. Częste wyjazdy w naturę powinny przynieść sporo wiedzy na temat fauny i flory oraz tego jak sobie radzić w dzikim otoczeniu. To również okazja do zrozumienia, że nie tylko wielkie podróżowanie ma sens, a  wyprawy do lasu czy nad rzekę są świetną formą wypoczynku i edukacji. Wspomniany już Łukasz Długowski organizuje mikrowyprawy podczas, których można popływać tratwą po Biebrzy, tropić  ślady wilków w Beskidzie Żywieckim czy przyjrzeć się niedźwiedziom w Bieszczadach, to chyba dowód na to, że ta forma spędzania wolnego czasu nie ma nic wspólnego z nudą i jest okazją do nabycia sporej wiedzy i doświadczeń. 

Co łączy mikrowyprawy z zero waste ?

Co najmniej kilka rzeczy: 

  1. Minimalny ślad węglowy – dalekie podróżowanie wiąże się z emisją dużej ilości dwutlenku węgla, zwłaszcza kiedy wybieramy samolot. Na mikrowyprawę można wybrać się pieszo, rowerem, pociągiem lub komunikacją miejską. Nawet jeśli wsiądziemy w samochód ślad węglowy będzie względnie mały ze względu na niewielką odległość jaką pokonamy, aby dotrzeć na miejsce. 
  2. Mikrowyprawy mogą sprzyjać wzajemnym dzieleniem się i pożyczaniem sprzętu, który może być niezbędny podczas pobytu poza domem. Nie jesteśmy zobligowani kupować nowego wyposażenia, zwłaszcza kiedy nasza przygoda z mikrowyprawami dopiero się zaczyna. 
  3. Minimalistyczny bagaż – niedaleka podróż na kilka lub kilkanaście godzin powinna nauczyć nas pakowania tylko niezbędnych rzeczy, które ułatwią  przemieszczanie się i pozwolą zaoszczędzić czas. Podobne doświadczenia mogą uświadomić nam jak niewiele potrzeba do sprawnego funkcjonowania, a minimalizm 
  4. Bezśmieciowa wyprawa mikro powinna być także ilość śmieci z jakimi wrócimy do domu po wypadzie. Najlepiej więc do wyjazdu przygotowywać się w duchu zero waste. Jak to zrobić? Przeczytasz o tym tu: https://www.v-mag.pl/podroz-less-waste/

Mikrowyprawy są trochę jak powrót do dzieciństwa, kiedy noc spędzona w namiocie w przydomowym ogrodzie była co najmniej tak ekscytująca, jakbyśmy nocowali w jaskini z niedźwiedziami. Kojarzy się też dziecięcym optymizmem i umiejętnością cieszenia z prostych rzeczy. Jeśli tegoroczny urlop już za wami, spróbujcie wykorzystać letnią pogodę aby zmierzyć się z mikrowyprawami i ocenić, jak do was przemawia ta forma wypoczynku. 


Więcej o życiu zero waste dowiesz się z artykułów w magazynie V mag oraz naszego podręcznika “Niezbędnik zero waste”.


Autorka: Justyna Mruk
Od niemal dwóch lat staram się ograniczać śmieci. Spełniłam kiedyś swoje marzenie i obecnie mieszkam we Francji wraz z moją małą rodziną. Jestem wegetarianką, praktykuję jogę, kocham język francuski i włoski. Od niedawna tworzę również bloga o tematyce zero waste. Ostatnio marzy mi się nauczanie jogi.
http://www.ecorutine.eu/

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *