fbpx
drag queen

Od kiedy Cher ma dwa metry wzrostu, a Carol Channing zarost?!

Przewodnik po dragu część 2

Kiedy drag queen wchodzi na scenę, nie da się oderwać od niej wzroku. To niesamowicie przepiękna, a jednocześnie ciężko pracująca kobieta. Drag queen musi być wszechstronnie utalentowana: większość artystów i artystek drag potrafi szyć, tańczyć, wykonywać lip sync, robić skomplikowane makijaże i fryzury, pisać, odgrywać różne role, a nawet śpiewać. W pierwszej części Przewodnika po dragu rozmawialiśmy o historii drag queens oraz o RuPaulu, czyli najbardziej popularnej drag queen na świecie. W drugiej części porozmawiamy o tym, czego potrzeba, by stać się drag queen.

Jak zostać królową?

Drag queen to nie tylko facet przebrany za kobietę, to prawdziwa sztuka. Oglądanie aktora, który po prostu siedzi sobie na ławce, nie jest specjalnie porywające. Dopiero jak zacznie występować, naprawdę przykuwa uwagę widza. Tak samo jest w przypadku występów drag. Przygotowania do występu nie są łatwe, ale efekty są oszałamiające.

Niektóre drag queens, by jak najbardziej upodobnić się do kobiet, mają restrykcyjną dietę i intensywnie ćwiczą. Wydają także fortunę na upiększające zabiegi, a nawet operacje plastyczne łagodzące rysy twarzy. Nie jest to jednak coś, na co decydują się wszystkie drag queens.

Przygotowanie do występu zaczyna się od charakteryzacji. Każda drag queen robi to inaczej, zależnie od płci/stylu/upodobań, jednak najczęściej męscy performerzy zaczynają od pozbycia się owłosienia z całego ciała oraz twarzy, wchodzi w to także golenie brwi. Golenie brwi znacznie ułatwia zrobienie makijażu. Brwi u mężczyzn z natury położone są niżej, co sprawia, że pomiędzy okiem a brwią jest niewielka przestrzeń na piękny makijaż powieki. Golenie czy maskowanie brwi za pomocą kleju sprawia, że nowe, cieńsze, bardziej kobiece brwi można narysować wyżej, a dzięki temu powiększyć optycznie powiekę i dodać przestrzeń na makijaż oka. Makijaż drag queens nie jest jednak typowo upiększającym makijażem. To makijaż sceniczny, dużo bardziej przerysowany. Jego cechy charakterystyczne to bardzo kolorowe i wyraziste oko, silny kontur, duże usta, niezwykle długie i gęste sztuczne rzęsy oraz nieskończona ilość brokatu.

Kolejne kroki to „tucking” i „padding”. „Tucking” to nic innego, jak ukrywanie genitaliów między pośladkami i doklejanie ich taśmą, przydatne zwłaszcza przy obcisłych kostiumach. Nie jest to wygodne ani komfortowe, ale żadna drag queen nie da tego po sobie poznać na scenie! „Padding” z kolei to wypychanie bioder, pośladków i biustu z pomocą gąbki, w celu uformowania kobiecej sylwetki. Gąbkę wpycha się w rajstopy i biustonosz, można skorzystać także z silikonowych wkładów. 

Następnie czas na kostium. Mówi się, że moda nie zna granic, ale moda drag tym bardziej ich nie zna. Wszystkie chwyty są tu dozwolone: balowe suknie, skąpe stroje kąpielowe, wykorzystywanie różnych przedmiotów i materiałów, cekiny, więcej cekinów, garsonki, koronkowa bielizna… Oglądając występy drag, można się spodziewać absolutnie wszystkiego. Niezbędnym elementem kostiumu są buty na niebezpiecznie wysokim obcasie. Większość performerek projektuje własne kostiumy, a duża część z nich sama też je szyje. Podstawowa umiejętność szycia jest konieczna, gdy nagle coś przed występem pęknie lub się rozerwie.

Ostatni krok charakteryzacji to peruka. Drag queens przestrzegają teksańskiej zasady, która głosi, że im wyższa fryzura, tym bliżej do Boga. Ich peruki mają zatem wielką objętość.

Oczywiście nie sposób wspomnieć o wszystkich możliwych stylach, jakie prezentują drag queens. Coraz więcej artystów i artystek decyduje się na awangardowe formy. Jest bardzo dużo drag queens całkowicie rezygnujących z peruk i prezentujących piękną łysinę, np. Sasha Velour, polska Graża Grzech czy Ongina. Po wygranej Sharon Needles w czwartym sezonie RuPaul’s Drag Race popularne stały się alternatywne, „mroczne” drag queens. Adore Delano jest przedstawicielką „grunge queens”, które nie przejmują się zasadami, a ich drag jest dosyć „leniwy”. Rośnie liczba drag queens rezygnujących z usuwania owłosienia, nawet w Polsce obejrzeć możemy występy „baby z brodą”, czyli Simonelli Legionelli czy Hieemeras, która zrezygnowała z golenia nóg

Nadal jednak najbardziej popularny rodzaj dragu to ten, który prezentują RuPaul czy Alyssa Edwards: brokat, cekiny, piękne suknie i włosy do nieba.

Co robi drag queen?

Wraz z rosnąca popularnością dragu artyści i artystki muszą naprawdę się wysilić, by wyróżnić się z tłumu (jeszcze bardziej). Należy mieć zatem wiele umiejętności, kreatywności i talentów, by widownia dobrze bawiła się na występie. Trzeba też umieć poruszać ważne tematy społeczne. Każdy może zostać drag queen, ale jeśli chce się być najlepszym z najlepszych, warto uczyć się i ćwiczyć jak najwięcej. Oprócz umiejętności szycia, makijażu, stylizacji fryzur, chodzenia na szpilkach i wyczucia stylu, potrzebne są sposoby na porwanie  publiczności.

Pierwszy i najważniejszy to lip sync.

Lip sync

to występ, w którym osoba, poruszając ustami, udaje, że śpiewa piosenkę, tak by wyglądało to realistycznie. Niezbędne są: perfekcyjna znajomość tekstu piosenki, wyczucie emocji i ekspresyjna mimika. Można sięgać po piosenki własnego autorstwa, chociaż najczęściej wybiera się utwory kultowych wykonawczyń, będących „ikonami” dragu, np. Cher, Lady Gagi, Beyonce czy Whitney Houston. Są utwory, przy których najważniejsza jest mimika i gesty, ale widownia najbardziej kocha show, czyli taniec, wykorzystanie rekwizytów czy angażowanie publiczności. Niektóre artystki zrzucają perukę (albo tak jak Roxxy Andrews odkrywają, że mają pod spodem jeszcze jedną) czy błyskawicznie zmieniają kostium. Dech w piersiach zawsze zapiera „death drop”, czyli wylądowanie na ziemi ze stania w szpagacie lub półszpagacie. 

Dobra drag queen musi być zabawna. Niektóre pokazują swoje poczucie humoru, wykonując lip sync, inne potrafią robić stand up, a jeszcze inne w sposób inteligentny i niezwykle zabawny „wyśmiewają” swoje koleżanki po fachu (w kulturze drag nazywane jest to „reading”). 

Obecnie wiele elementów występów drag jest inspirowanych zadaniami, które uczestnicy wykonują w RuPaul’s Drag Race, jak na przykład 

Snatch Game

(w Polsce snacz gejm odbywa się na przykład w Resorcie Komedii w Warszawie). Na czym polega Snatch Game?

Uczestnicy wcielają się w role znanych osób, na przykład aktorek, piosenkarek czy polityczek. Jest też dwoje gości i prowadzący. Prowadzący czyta początek zdania, a uczestnicy i goście mają za zadanie napisać, jak skończyliby to zdanie. Następnie wszyscy odczytują swoje zakończenia, licząc na to, że odpowiedzi uczestników będą pokrywały się z odpowiedziami gości. Dokładne reguły gry nie są jednak znane, bo nie wygrana jest tu ważna. Snatch Game ma na celu pokazanie umiejętności uczestników, jeśli chodzi o wcielanie się w role znanych osób, a także ich umiejętności improwizacji komediowej. Jedne z najlepszych występów podczas Snatch Game z RuPaul’s Drag Race, które warto obejrzeć, to BenDeLaCreme w roli Maggie Smith, Chad Michaels w roli Cher i Alaska jako Mae West. Na naszym polskim podwórku warto sprawdzić Shady Lady w roli Beaty Szydło – niezapomniany występ! 

Chociaż umiejętność śpiewania na żywo nie jest w dragu obowiązkowa, wiele artystek wyraża siebie poprzez muzykę. Być może inspirują się RuPaulem, którego popularność znacząco wzrosła po wypuszczeniu singla Supermodel (You better work). Tworzą piosenki nie tylko o dragu, ale często o byciu niezrozumianym przez społeczeństwo, o życiu osób LGBT czy po prostu o swoich przeżyciach i przemyśleniach. Spora część utworów drag queens to piosenki komediowe czy pastisze popularnych utworów muzyki pop. Najbardziej utalentowane muzycznie drag queens to, obok RuPaula, Adore Delano, Alaska, Blair St. Clair, Divine czy Edna Jean Robinson.

Nie ma wątpliwości, że drag rośnie w siłę                                       

A my z zafascynowaniem się temu przyglądamy. Odkrywamy różne rodzaje dragu, rozmawiamy z fanami, artystkami, jak i osobami, które sceptycznie podchodzą do tego tematu. Patrzymy, jak drag wpływa na walkę o równe prawa dla osób LGBT. Obserwujemy, jak rozwija się koncept tożsamości płciowej. Wciąż się uczymy. Że drag queen to nie zawsze mężczyzna. Że zdecydowana większość osób wykonujących drag nie chce zmieniać płci, ale zdarzają się przypadki transseksualnych drag queens. Że biologiczna kobieta w dragu to nie zawsze drag king. I że drag to wspaniała, kompleksowa sztuka, o której chcemy pisać więcej.

Nasza misja

V mag to wartościowe treści o diecie roślinnej, zero waste i szeroko pojętym świadomym życiu. Rozmawiamy z inspirującymi osobami i dzielimy swoimi przemyśleniami. Chcemy przekonać Cię, że da się znaleźć złoty środek między codzienną gonitwą a życiem zgodnym z naturą. Poszukajmy go razem!