fbpx

Pasztet dyniowo-selerowy

Zima to nie jest taki całkiem prosty czas. Nie mówię tu tylko o kuchni, ale przyznacie, że w porównaniu do letniego bogactwa owoców i świeżych warzyw sezonowych, jest nieco trudniej. Psiankowate czy kapustne warzywa, które dominują w zimowych miesiącach wymagają obróbki i znacznie różnią się od na surowo chrupanych przez nas rzodkiewek, pachnących pomidorków czy zielonych ogórków. Jeśli szukacie pomysłu na kanapki z czymś innym niż hummus i dżem, to polecam przepyszny i lekki pasztet warzywny. I choć najczęściej pasztety robię z warzyw po wywarze, to ten z uwagi na moją nieskrywaną miłość do dyni, bije tamte na łeb na szyję. To co, robimy?

Składniki: 

  • 600 g puree dyniowego
  • 400 g korzenia selera
  • 200 g kaszy jaglanej 
  • 100 g brązowej soczewicy (może być też zielona, ale ta szybciej się rozpada, więc trzeba uważać przy jej gotowaniu)
  • 2 cebule 
  • kilka łyżek oleju 
  • pół szklanki żurawiny
  • 4-6 łyżek sosu sojowego 
  • 2 łyżki płatków drożdżowych 
  • łyżeczka białego pieprzu mielonego 
  • szczypta papryki wędzonej sproszkowanej 
  • szczypta mielonej gałki muszkatołowej
  • 2 liście laurowe
  • 2 łyżeczki suszonego majeranku
  • łyżeczka curry w proszku 
  • sól (opcjonalnie) 
  • pestki słonecznika i bułka tarta do wyłożenia formy 
  • przyprawy do posypania wierzchu pasztetu, np. zatar, tymianek, pestki siemienia lnianego

Sposób przygotowania:

  1. Soczewicę namocz w wodzie przynamniej przez 30 minut. Ugotuj do miękkości. 
  2. Seler pokrój na mniejsze kawałki i podduś na patelni z niewielką ilością wody do momentu kiedy się zrobi miękki. 
  3. Kaszę jaglaną ugotuj aż będzie zupełnie miękka. 
  4. Cebulę posiekaj. Delikatnie usmaż na patelni z liściem laurowym. Postaraj się by cebulka była jak najbardziej złota, ale by się nie przypaliła. Wyjmij liście laurowe. 
  5. Zmiksuj seler z kaszą jaglaną, puree z dyni oraz cebulą. Najlepiej rób to małymi partiami, by Twój blender ręczny przetrwał to gotowanie :). Do masy dodaj soczewicę, żurawinę i wymieszaj. 
  6. Dodaj przyprawy: pieprz, sos sojowy, majeranek, gałkę, paprykę, płatki drożdżowe, curry. Sprawdź smak. Masa powinna być smaczna przed pieczeniem. Jeśli uznasz, możesz ją nieco posolić (ja nie przepadam za solą więc tego nie robię) lub użyć ulubionego dodatku, np. kuminu czy mielonej kolendry, czosnku w proszku i etc. 
  7. Formę dokładnie natłuść – każda ściana powinna być tłusta, zwłaszcza jeśli masz zwyczaj wyciągać pasztety z blachy. Natłuszczoną formę wysyp grubo bułką tartą, a na spód możesz nasypać trochę ziaren słonecznika. 
  8. Przełóż masę do formy. Wierzch wyrównaj natłuszczoną dłonią lub łyżką. Nie bój się tu użyć trochę oleju, dzięki niemu góra pasztetu ładnie się przypiecze i lepiej wchłonie smaki przypraw. 
  9. Górę posyp ulubionymi dodatkami – to świetna okazja by użyć trochę np. siemienia lnianego lub maku, które są tak zdrowe. 
  10. Formę przykryj folią spożywczą i włóż do piekarnika. 
  11. Piecz przez godzinę w temp. 180-190 st. Po tym czasie zdejmij folię i dopiekaj górę do przyjemnego koloru przez ok. 20 minut). 
  12. Gotowy pasztet powinien delikatnie odchodzić od ścianek i mieć przyjemny złoty kolor. 

Nasz wypiek przed zjedzeniem musi być porządnie wystudzony. Pasztet możesz jeść na kanapce, do sałatki, z sosem lub z kiszonkami – smakuje tak wybornie! Gotowy pasztet możesz przechowywać nawet przez tydzień w lodówce, chociaż u mnie prawie zawsze znika szybciej. Domowy, warzywny pasztet to też świetny pomysł na wkład własny w rodzinne świętowanie. Bo czy ktoś zaprzeczy, że kuchnia roślinna jest taka pyszna!? 

Nasza misja

V mag to wartościowe treści o diecie roślinnej, zero waste i szeroko pojętym świadomym życiu. Rozmawiamy z inspirującymi osobami i dzielimy swoimi przemyśleniami. Chcemy przekonać Cię, że da się znaleźć złoty środek między codzienną gonitwą a życiem zgodnym z naturą. Poszukajmy go razem!