Prezenty urodzinowe w duchu zero waste, czyli minimalizm w najlepszym wydaniu

Urodziny = prezent, to oczywiste. Ale kupić coś przydatnego, pomysłowego, porządnego i w dodatku ekologicznego to już równanie ze zbyt dużą liczbą niewiadomych, prawda? Udowodnię, że prezenty w stylu zero waste potrafią naprawdę zaskoczyć i są doskonałą alternatywą dla wysokoprocentowych napojów wyskokowych lub wszystkich tych rzeczy, które świetnie zbierają kurz z domowych regałów.

O ile z definicji prezent w duchu zero waste ma być czymś trwałym, wielokrotnego użytku, zrobionym z dobrej jakości lub biodegradowalnych materiałów i przede wszystkim wytworzony z troską o ludzi i środowisko, nie zawsze musi być czymś namacalnym. Jestem gorącą zwolenniczką podarunków zaangażowanych, czyli takich, które pozwalają zrobić coś dobrego – dla siebie lub innych lub po prostu pomagają spędzić fajnie czas. Mam wrażenie, że właśnie czas (ten dla siebie i dla bliskich) to luksus, na który bardzo często nie możemy sobie pozwolić, a który może się stać świetnym pomysłem na urodzinowy prezent.

Podaruj doświadczenia

To mógłby być świetny tekst do jakiejś kampanii reklamowej, prawda? Ale o ile fajniej brzmi dostać niezapomniane wrażenia a np. dostać suszarkę? Oceńcie sami. Prezenty niematerialne pozostają nam na dłużej w pamięci i bardzo często przywołują miłe wspomnienia. Oczywiście dużo łatwiej obdarować osobę, której zainteresowania znamy lub wiemy, o czym marzy. Gdy jednak brakuje nam pomysłów, a chcemy, by jubilat dobrze się bawił, warto zajrzeć na takie serwisy jak Katalog Marzeń czy Wyjątkowy Prezent, które oferują (dosłownie) vouchery na przeżycia. To mogą być bilety do teatru czy na koncert, voucher do wybranej restauracji, wizyta w salonie tatuażu, wstęp na warsztaty kulinarne czy skok ze spadochronem. Miłośniczkom ekomanicure na pewno spodoba się np. karta podarunkowa do salonu paznokci, gdzie stosuje się wegańskie lakiery bez formaldehydu,
a do pielęgnacji używane są wyłącznie polskie kosmetyki pochodzenia naturalnego. Fajnym pomysłem na prezent może okazać się również subskrypcja do aplikacji Headspace. To świetnie dopracowana aplikacja dla wszystkich tych, którzy chcą popracować nad spokojem ducha i oddać się medytacji. Za sprawą guided meditation, czyli medytacji wspartej głosem prowadzącego, który nakierowuje słuchacza na ćwiczenia, nawet w trakcie dnia możemy się na chwilę wyciszyć i uspokoić, niekoniecznie zaplatając się w kwiat lotosu. Jeśli już jesteśmy w temacie aplikacji i wirtualnych usług, ciekawą opcją prezentu może być też wykupienie abonamentu w Storytel. To coś dla prawdziwych moli książkowych, którzy wolny czas lubią wypełniać dobrą lekturą, najlepiej czytaną głosem Maćka Stuhra czy Krystyny Czubówny. Tysiące audiobooków w cenie jednej papierowej książki (a nawet niższej!) to może być strzał w dziesiątkę, pod warunkiem, że obdarowywany bardziej docenia treść niż tradycyjny zapach papierowych kartek.

Prezenty dla tych, którzy lubią pomagać

Jeśli wiecie, że wasz jubilat jest miłośnikiem zwierzaków, ochrony środowiska, leży mu na sercu dobro planety lub po prostu lubi pomagać, warto zastanowić się nad prezentem
w formie donacji, które wspierają różne fundacje i organizacje pozarządowe. Może to być np. symboliczna adopcja wilka lub rysia, którą prowadzi WWF – jedna z największych na świecie organizacji działających na rzecz ochrony środowiska naturalnego. Przekazując dowolną kwotę jednorazowo lub co miesiąc, wspieramy wybrane przez siebie zwierzę, dając mu szansę na bezpieczniejsze życie. W podziękowaniu otrzymujemy elektroniczny certyfikat
z informacją o zwierzęciu, które objęliśmy swoim patronatem (więcej na pomagam.wwf.pl). Podobny wymiar ma również wirtualna adopcja psiaka lub innego zwierzaka ze schroniska. Dostępna jest także opcja nakarmienia podopiecznych schronisk – już za niewielka kwotę możemy zapewnić im pełną miskę. Warto zajrzeć na strony internetowe lokalnych przytulisk dla zwierząt i zrobić coś naprawdę dobrego. Ciekawą opcją wpisującą się w klimat ekoprezentów jest certyfikat zasadzenia drzewa. Jest to szczególny sposób na podarowanie czegoś, co de facto jest również prezentem dla naszej planety. Wpłacając jednego dolara, sadzimy jedno drzewo w wybranym regionie świata. Tak działa m.in. organizacja non-profit One Tree Planted (www.onetreeplanted.org), która zajmuje się globalnym zalesianiem i walką ze zmianami klimatu. Oprócz certyfikatu mamy także dostęp do raportu podkreślającego wpływ naszych drzew i możemy być pewni, że otrzymamy sporo zdjęć nowo posadzonej części lasu. Jeśli jesteśmy lokalnymi patriotami, to organizacje o podobnym profilu znajdziemy również w Polsce, jak np. Fundacja Fabryka Tlenu. Pamiętajmy, że jedno drzewo to tlen dla 3 osób, więc to chyba najlepiej zainwestowane pieniądze świata i super upominek dla kogoś, kto jest dla nas ważny. 

Prezenty DIY

Jeśli macie dużo pomysłów, ale krucho u Was z pieniędzmi, zastanówcie się nad prezentem, który możecie zrobić tzw. własnym sumptem. Tak wykonana niespodzianka będzie równie atrakcyjna dla obdarowywanego, pod warunkiem, że włożycie w nią dużo serca. Ważne, żeby wiedział, że to specjalnie dla niego. Taka personalizacja pokaże, że doskonale zdajemy sobie sprawę z czyichś potrzeb i że nie jest nam obojętny. W zasadzie ogranicza nas tylko wyobraźnia, zatem, jeżeli chcemy dać coś np. zabieganej, zmęczonej mamie malucha, świetnym pomysłem może okazać się własnoręcznie wykonany „voucher” na opiekę nad dzieckiem. Taki day off od codziennych obowiązków przyda się każdemu, kto potrzebuje chwili oddechu lub po prostu zwyczajnie w świecie chciałby się porządnie wyspać. Podobne vouchery możemy wypisać choćby na masaż, przygotowanie pysznej kolacji lub na dowolne własnoręcznie upieczone ciasto. Jeśli mamy wyjątkowe zdolności cukiernicze, możemy nawet pokusić się o zrobienie tortu ze specjalną dedykacją, dekoracją lub z ulubionych składników jubilata (niekoniecznie na słodko!). Wszystkim majsterkowiczom polecam zorientować się, czy w otoczeniu osoby, którą chcemy obdarować, nie ma czegoś, co wymaga naprawy lub liftingu, np. zepsuty, ulubiony zegarek czy obdrapana komoda, która aż prosi się o pomalowanie. Nadawanie drugiego życia rzeczom już istniejącym, które mają jakąś wartość sentymentalną lub pamiątkową, to fajny pomysł na sprawienie komuś przyjemności.

Przyjęło się uważać, że prezenty materialne, które dajemy na różne okazje, to wyraz naszych uczuć i odpowiedź na większe lub mniejsze potrzeby obdarowywanych. To prawda. Ale równie ważne, a może nawet i ważniejsze, powinno być to, co jesteśmy im w stanie zaoferować niematerialnie: swój czas, wiedzę, umiejętności lub miłe wspomnienia. Zapominamy, że te proste podarunki cieszą najbardziej. Może dlatego tak rzadko o nich myślimy, a jeszcze rzadziej je ofiarowujemy. Bo choć wszystko to ciężko obwiązać wstążką, to prawdopodobnie jest czymś najcenniejszym, co możemy dać.

/ Marta Szymczak

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *