fbpx

Bez… sensu? – recenzja książki „Bez parabenów” Beatrice Mautino

Książka Bez parabenów Beatrice Mautino to książka specyficzna. Tytuł sugeruje, że znajdziemy tam informacje na temat parabenów i produktów, które ich nie posiadają w składzie. Opis na okładce bardzo zachęca, zwłaszcza czytelniczki, które lubią podejmować świadome decyzje. Tematyka wydaje się być bardzo aktualna, gdyż wiele osób poszukuje obiektywnej i rzetelnej informacji na temat składów produktów, w tym przypadku kosmetyków. Po książkę sięga się zatem ze szczerym zaciekawieniem, jednak w trakcie czytania przychodzi rozczarowanie… 

Tekst jest niespójny, momentami przypomina rozprawę naukową (pochwalić trzeba rzetelność i skrupulatność w podawaniu informacji dotyczących badań, a także odnośników, w których możemy odnaleźć więcej informacji), a momentami wydaje się luźnym felietonem, gdzie zarówno język przekazu, jak i sama treść jest bardzo swobodna. Mniej więcej w połowie książki czytelnik zastanawia się, o co tu tak naprawdę chodzi. Treść merytoryczna zmieściłaby się, gdyby ująć ją w zwartej formie, na najwyżej jednej czwartej objętości książki, tymczasem toczy się przez prawie trzysta stron i nieco męczy.

Książka podzielona jest na dwie części – pierwsza traktuje o składnikach w kosmetykach, badaniach nad nimi i o reklamie, druga zaś o kosmetykach dla konkretnych części ciała oraz o problemach typu niechciane owłosienie, cellulit, zmarszczki itd. Jest elegancko wydana, solidnie zszyta, w twardej oprawie. Estetycznie też przemawia, delikatnie łącząc biel, czerń i jasnozielony kolor. Brawo dla wydawnictwa, jakość wydania jest bardzo solidna i mogłaby wiele przetrwać.

Jeśli ktoś oczekuje, że znajdzie tutaj wyjaśnienie pojęć, m.in. sls, parafina, silikony, to takich treści tutaj nie znajdzie (nawet podanych językiem naukowym, co sugeruje opis z okładki). Nie ma również podpowiedzi, jak odczytywać składy kosmetyków. Autorka otwiera oczy na marketingowe triki stosowane na rynku kosmetycznym. Nieco zbija z tropu tych, którzy ślepo i bez zgłębiania tematu nadużywają pojęć „cruelty free” czy „100% naturalny”. Tak jak napisałam na początku – jest książka specyficzna – jednym może przypaść do gustu, innym nie. Zależy to przede wszystkim od oczekiwań czytelnika.

Bez parabenów, Beatrice Mautino, Wydawnictwo Literackie

Nasza misja

V mag to wartościowe treści o diecie roślinnej, zero waste i szeroko pojętym świadomym życiu. Rozmawiamy z inspirującymi osobami i dzielimy swoimi przemyśleniami. Chcemy przekonać Cię, że da się znaleźć złoty środek między codzienną gonitwą a życiem zgodnym z naturą. Poszukajmy go razem!