fbpx

Recycling po mistrzowsku

Tylko 9% wszystkich wyprodukowanych surowców wtórnych poddaje się recyklingowi, a 79% trafia na wysypiska śmieci i do oceanu. Te dane dają do myślenia. Mimo że, jak widać, recykling nie jest idealnym rozwiązaniem i powinniśmy skupić się bardziej na ogólnym zmniejszeniu ilości naszych odpadów, to wiedza na temat zasad segregacji i selektywnej zbiórki odpadów (zarówno wśród Polaków, jak i ta ogólnoświatowa) z roku na rok rośnie. W artykule przeczytajcie o prostych do wdrożenia wskazówkach, które możecie wykorzystać już teraz, gdziekolwiek jesteście na swojej drodze do uświetniania ekologii. Recyklingując odpady w mniej odruchowy, a bardziej przemyślany sposób, dajemy im szansę dostać drugie lub nawet trzecie życie. Dzisiaj o recyklingowaniu po mistrzowsku!

Większość z nas codziennie używa produktów, które są prawie niemożliwe do recyklingu. Nie wierzycie? Waciki często mieszane są z materiałami syntetycznymi, takimi jak poliester, więc nie można ich poddać recyklingowi. Jeśli to 100% bawełny, można je kompostować, ale tylko wtedy, gdy nie zostały użyte do demakijażu lub z chemikaliami, takimi jak środki dezynfekujące. To wyjątkowo niewdzięczny produkt. Polecam zastąpić je płatkami do demakijażu wielokrotnego użytku, z ekologicznych bawełnianych składników. W internecie taki zakup to groszowe sprawy, a 12 płatków starczy nam na cały tydzień. Po czym siup, do pralki!

Rolka kuchenna i papier toaletowy. Ponieważ zwykle mają one kontakt z tłuszczami z żywności i płynami ustrojowymi, nie można ich wyczyścić podczas procesu recyklingu i nie powinny być mieszane z innymi „czystymi” odpadami papierowymi, takimi jak czasopisma i papier do drukarki. Te przedmioty zawsze trafiają do kosza lub toalety. Ale możemy działać bardziej ekologicznie. Wybierajmy papier makulaturowy, znacznie bardziej przyjazny środowisku niż ten z pierwszej produkcji. Szukajmy logo FSC (zakup nie będzie oznaczać szkód dla lasów na świecie) i wkładajmy do koszyka papier toaletowy bez opakowania lub ten w opakowaniu biodegradowalnym

Jako ciekawostkę dodam, że Holendrzy zużyty papier toaletowy przerobili na asfalt. Ten mały europejski kraj stworzył dla rowerzystów setki kilometrów gładkiej powierzchni z celulozy, będącej głównym składnikiem papieru, surowca, który w większości przypadków zamieniany jest kompost (lub trafia na wysypisko). 

Tubki pasty do zębów, kremy do ciała i inne wyciskane mazidła to kolejne produkty, których nie brakuje w naszych domach. Bardzo trudno nadać im nowe życie ze względu na cienką warstwę aluminium i różnego rodzaju tworzyw sztucznych, co utrudnia oddzielenie materiałów od siebie, a w konsekwencji przetworzenie opakowań przez zakłady recyklingu. Na szczęście coraz więcej firm, pod presją obecnej sytuacji ekologicznej, oferuje program recyklingowy (w przypadku past do zębów np. Colgate – na razie dostępny w Wielkiej Brytanii) lub tworzy opakowania z takich materiałów jak polietylen, czyli tworzywa, z którego robi się też kartony do soków. Colgate planuje wprowadzić ekologiczne opakowania dla wszystkich swoich past do 2025 roku, a już dziś można zakupić szczoteczki do zębów wykonane z przyjaznego środowisku bambusa. Jeśli mamy taką możliwość, możemy wybierać ekologiczne pasty w pastylkach lub kremy w szklanych słoiczkach. W przeciwnym razie jesteśmy jeszcze zdani na litość koncernów i ich obietnice środowiskowe!

Kolejny przykład, pudełka Pringles – jako jedne z niewielu wypchane po brzegi wegańskimi chipsami. Pudełka te łączą jednak pięć różnych materiałów: metalową podstawę, odrywaną folię, plastikową pokrywkę, srebrną podszewkę z folii i tekturową tuleję zewnętrzną. Wyjściem może być kupowanie marek chipsów, które produkując swoje opakowania, uwzględniają dobro środowiska, choć w większości jest to trudne ze względu na przylegający do pudełek tłuszcz i kruche resztki chipsów. Alternatywą mogą być własnoręcznie robione chipsy z ziemniaków, selera czy jarmużu. To lepszy wybór z więcej niż jednego względu!

Dla fanatyków pizzy na zamówienie nadchodzę z raczej kiepską nowiną. Tłuste, brudne pudełka do pizzy nie nadają się do przetworzenia. Jeśli zmieszane materiały zostaną zanieczyszczone smarem, miazgą lub olejem, może to zepsuć partię. Jeśli kwarantanna czegoś nas nauczyła, to na pewno tego, że wiele można upiec samemu – w tym fantastyczną pizzę. I to bez potrzeby marnowania kartonu.

Wasza kawa na wynos, a w zasadzie kubek na nią, może wyglądać na zrobiony z papieru, ale w środku znajduje się cienka warstwa plastiku. Ponieważ jest wykonany z dwóch różnych materiałów, nie można go poddać recyklingowi, chyba że składniki te zostaną rozdzielone, co na szeroką skalę nie jest możliwe ręcznie i wymaga specjalnej maszyny. Co teraz? KeepCup, i inne naprawdę estetyczno-praktyczne kubki czy termosy do kawy wam pomogą utrzymać odpowiedni dla was poziom kofeiny we krwi. Bez wyrzutów sumienia.   

Ze słomkami sprawa ma się trochę inaczej, ponieważ świadomość wzrosła wraz z wprowadzeniem zakazu ich produkcji w wielu krajach na świecie. Przed dobrze nam znaną falą kampanii ekologicznej zainicjowanej około roku 2018 wyrzucało się do śmieci (oraz zasypywało nimi plaże i lasy) dziesiątki miliardów jednorazowych słomek rocznie. Pomijając oczywistość, jaką są słomki plastikowe, te papierowe – owszem, zawierają surowce wtórne, jednak również prawie nigdy nie są poddawane recyklingowi, ponieważ musiałyby być zebrane osobno w dużych ilościach przed ich ostatecznym recyklingiem. Wyjście? Składane słomki bambusowe, metalowe, drewniane, a nawet ulegające biodegradacji słomki z liści bananowca czy ryżu, jakie są nam coraz częściej oferowane w kawiarniach i pubach. A tak na marginesie, to większość z nas może się obejść całkowice bez słomki!

Paragony papierowe – często drukowane na błyszczącym papierze termicznym, który nie nadaje się do recyklingu, ponieważ jest pokryty substancją zwaną bisfenolem A (BPA) lub bisfenolem S (BPS). Co można zrobić? Wiele sklepów daje wybór, czy wziąć wydrukowane pokwitowanie, lub wysyła potwierdzenie mailowo – skorzystajmy z tego.

Post-it – te nierzadko ratujące życie karteczki dla ekologów to nic innego jak kawał kleju na pasku samoprzylepnym. Wiele centrów recyklingowych odmawia ich przyjęcia. Wyjście? Jak w przypadku wszystkich tego typu produktów, zawsze pamiętaj: zrezygnuj, limituj lub użyj ponownie!

Papier do pakowania prezentów to zbiór folii, brokatu i innych błyszczących materiałów nienadających się do recyklingu. Nie można go maszynowo rozdrabniać, a połączenie go z papierem skończyłoby się brokatową katastrofą. Brokat, jak wszyscy wiemy, dostaje się wszędzie. Coraz modniejsze na szczęście robi się pakowanie prezentów w zwykły szary papier czy nawet gazetę. Sama jestem fanką tego znakomitego pomysłu.

Papier z niszczarki wbrew pozorom stanowi problem dla zakładów recyklingu z powodu trudności w sortowaniu (trudno stwierdzić, co jest w tych zmieszanych serpentynach – płyty CD, karty kredytowe, papier, folia albo ulotki z materiałów niezdatnych do przetworzenia…). Takie materiały mogą również potencjalnie zapchać maszynę i być trudne w obsłudze. Zamiast tego można wysłać zniszczony w niszczarce papier na stos kompostowy.

Taśma klejąca/papier samoprzylepny. Większość pracowników zajmujących się recyklingiem nie akceptuje niczego z naklejoną taśmą, ponieważ tworzywo sztuczne nie nadaje się do przetworzenia  i może uniemożliwić dokładne rozdrobnienie papieru. Ważne jest, aby upewnić się, że podczas recyklingu papieru lub kartonu wszystkie plastikowe taśmy, takie jak przezroczysta lub ta brązowa, są usuwane przed umieszczeniem w pojemniku. Proste.

Lustra – jeśli zmieniacie aranżację wnętrza albo po prostu zbiło się wam lustro (zdarza się!), to oprócz ubolewania nad siedmioma nadchodzącymi latami, weźcie pod uwagę, że szkło używane do produkcji luster nie nadaje się do recyklingu, więc nie próbujcie wkładać go do kontenera na odpady szklane. Jeśli jednak lustro jest w dobrym stanie, zamiast je wyrzucić, możecie spróbować sprzedać je w internecie lub komuś podarować.

Tworzywa oznaczone jako „inne”. Przy następnym zakupie plastikowego produktu, odwróćcie go i sprawdźcie spód. Jeśli widzicie cyfrę „7” w środku trójkąta z trzema strzałkami, to nie możecie mieć pewności, czy opakowanie można poddać recyklingowi (czasem nawet ludzie z branży tworzyw sztucznych i ci zajmujący się samym recyklingiem nie mogą być tego w stu procentach pewni!). Oznaczonych w ten sposób produktów należy po prostu unikać.

Uwaga! Płukać czy nie płukać? Oto jest pytanie. A jednoznaczna odpowiedź to: płuczcie brudne opakowania z tworzych sztucznych. Nie musicie dokładnie szorować plastikowych i szklanych pojemników mydłem i wodą, ale opłukanie ich sprawi, że zostaną przetworzone. Więc jeśli macie wątpliwości i krążycie nad śmietnikiem, zastanawiając się, czy można wrzucać do niego brudne słoiki pełne resztek dżemu albo kopru po ogórkach kiszonych – pamiętajcie, że recyklingujemy puste, wypłukane odpady bez wieczek. Niektóre centra recyklingowe same płuczą surowce, ale większość prosi mieszkańców o usunięcie resztek jedzenia z opakowań. Nawet odrobina oleju lub tłuszczu (sos do sałatek, olej po suszonych pomidorach) może zniszczyć cały ładunek papierowych surowców wtórnych. Dajmy odpadom szansę!

Nasza misja

V mag to wartościowe treści o diecie roślinnej, zero waste i szeroko pojętym świadomym życiu. Rozmawiamy z inspirującymi osobami i dzielimy swoimi przemyśleniami. Chcemy przekonać Cię, że da się znaleźć złoty środek między codzienną gonitwą a życiem zgodnym z naturą. Poszukajmy go razem!