„Serowy” sos z kalafiora

Kalafior to jedno z moich ulubionych warzyw. Najbardziej smakuje mi… na surowo. Zdarza się jednak, że w lodówce zapodzieje się jego niemały kawałek lub nabyty przeze mnie okaz ma naprawdę sporą łodygę. To świetna okazja, by zrobić z niego sos do ulubionego makaronu. Wykorzystywanie resztek jest naprawdę super, a ten przepis jest nie tylko mało czasochłonny, ale także niskokosztowy i może mieć wiele wariantów. 

Składniki (dla 3-4 osób):

  • pół średniego kalafiora
  • ok. 3-5 łyżek płatków drożdżowych 
  • 2 łyżki sosu sojowego (jeśli masz jasny, użyj jasnego) 
  • 1/3 łyżeczki papryki wędzonej 
  • 1/3 łyżeczki pieprzu cayenne lub szczypta chilli 
  • pęczek świeżego szpinaku 
  • 2 ząbki czosnku 
  • oliwa lub olej
  • ulubiony makaron dla odpowiedniej ilości osób 
  • sól, pieprz 
  • ewentualnie świeże zioła: pietruszka lub koperek; kilka pieczarek

Sposób przygotowania:

  1. Kalafior gotuj do miękkości. 
  2. Makaron postaw w osobnym garnku, ugotuj al dente. Nie wylewaj wody! 
  3. Na oliwie zblanszuj krótko szpinak, dodaj czosnek i pieczarki (jeśli ich używasz). 
  4. Ugotowany kalafior zblenduj na gładką masę dodając kilka łyżek wody z ugotowanego makaronu – masa powinna być dość płynna, nie obawiajcie się sporego chlustu wody po makaronie. 
  5. Szpinak zdejmij z patelni, a na nią wylej masę z kalafiora. 
  6. Na bardzo małym ogniu podgrzewaj sos. Dodaj przyprawy, sos sojowy oraz płatki drożdżowe. Sos powinien być teraz gęsty, kremowy i o wyraźnym serowym posmaku. Do sosu możesz także wrzucić makaron tak, by sos go dokładnie oblepił. 
  7. Podawaj z porządną łyżką przyrządzonego wcześniej szpinaku i świeżym pieprzem. 

Jeśli nie masz pod ręką szpinaku, z powodzeniem możesz użyć gotowanego brokuła, cukinii lub szparagów. Dodatki są naprawdę dowolne, należy jednak pamiętać, że sos łatwo gęstnieje, więc jeśli robicie go „do pudełka”, nie redukujcie za bardzo sosu.


Więcej przepisów znajdziesz w magazynie V mag


Autorka: Elżbieta Dudek
Chociaż mieszka w dużym mieście, jej serce pochodzi ze wsi, w której się wychowała. Kocha jeść i spać. Jej pasją jest gotowanie i karmienie innych. Kuchnię roślinną przedkłada nad każdą inną z powodu jej bogactwa smaku i różnorodności. Kiedyś założy swojego bloga kulinarnego. Nie lubi się nudzić.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *