fbpx
składy kosmetyków

Składy kosmetyków – aluminium

Dzisiaj chciałabym skupić się na temacie obecności aluminium w kosmetyce. Jest to kolejny dość kontrowersyjny temat, myślę więc, że dobrze byłoby go tutaj poruszyć.

Aluminium – właściwości i zastosowanie

Aluminium, inaczej glin, jest jednym z najczęściej spotykanych pierwiastków w przyrodzie. W skorupie ziemskiej częściej od niego występują tylko tlen i krzem. Glin można zaliczyć do metali ciężkich, posiada dobrą plastyczność, dlatego z powodzeniem jest stosowany w produkcji, np. ram okien. Metal ten jest też często wykorzystywany w przemyśle motoryzacyjnym i lotniczym. W budownictwie, poza oknami, spotykany jest m.in. w profilach służących do montażu płyt karton-gips.

Oczywiście aluminium to także znana wszystkim folia aluminiowa, blaszki do pieczenia czy foremki do ciast. Pokryte są nim również lustra. 

Aluminium kontra kosmetyki

Glin jest dość powszechnie stosowany w kosmetyce m.in. jako substancja antyperspirująca czy bloker potu. Dzięki swoim właściwościom aluminium obkurcza gruczoły potowe, nie dopuszczając do wydzielania się potu. Jak dokładnie to działa?  Zaraz po aplikacji antyperspirantu związki glinu zawarte w jego składzie ulegają polimeryzacji pod wpływem fizjologicznego pH naszej skóry. Wytwarza się wtedy żel, który uszczelnia ujścia gruczołów potowych, ograniczając częściowo wydzielanie potu. Proces ten ma jednak, na szczęście, charakter tymczasowy i jest odwracalny, co następuje wraz ze złuszczaniem warstwy rogowej naskórka lub podczas mycia się.

Glin pojawia się też w kosmetykach kolorowych. Bardzo często związki aluminium możemy spotkać w kosmetykach do opalania (filtry UV). Chociaż sam w sobie nie ma żadnych predyspozycji do blokowania szkodliwych promieni słonecznych, jest do nich dodawany ze względu na usprawnianie ich działania.

Kontrowersje związane z aluminium

Często możemy spotkać się z informacjami, jakoby związki glinu występujące w kosmetykach były mocno powiązane z powstawaniem raka piersi. Dlaczego? Około 20 lat temu u jednej z pacjentek wykryto bardzo duże stężenie aluminium w tkance tego nowotworu. Dodatkowo wykonano również badania na myszach, którym wstrzykiwano sole aluminium – badania te wykazały, że ekspozycja gryzoni na ogromne stężenia aluminium prowadziła do nieodwracalnych zmian w ich mózgach i mogła przyczyniać się do rozwoju choroby Alzheimera. 

W obliczu tak poważnych podejrzeń, wiele instytucji naukowych zaczęło bliżej przyglądać się sprawie i przeprowadzać własne badania. Co jak dotąd wykazano?

W 2002 r. doktor Dana K. Mirick (epidemiolog z Fred Hutchinson Cancer Research Center) zaprezentowała wyniki badań, które dotyczyły potencjalnego związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy stosowaniem antyperspirantów, a występowaniem raka piersi. Badania zostały przeprowadzone na grupie kilkuset kobiet, a otrzymane rezultaty całkowicie wykluczyły taką zależność. Tematem zajęła się również amerykańska organizacja National Cancer Institute – opublikowano  wyniki prac badawczych, podczas których dokonano wnikliwej analizy wszystkich czynników niezwiązanych z używaniem antyperspirantów (np. poród, genetyka, predyspozycje rodzinne, przebyte terapie hormonalne, papierosy, alkohol). Pod uwagę wzięto też m.in. częstotliwość stosowania antyperspirantów. Wyniki badań ponownie potwierdziły brak związku pomiędzy używaniem antyperspirantów, a pojawianiem się nowotworu piersi.

Również wiele innych organizacji i instytucji informuje, że jak dotąd nie istnieje jakikolwiek potwierdzony biologiczny mechanizm, tłumaczący powstawanie raka na skutek stosowania antyperspirantów.

Aluminium a kosmetyki naturalne

W zamyśle naturalne kosmetyki powinny być produktami wolnymi od substancji zarówno trujących, jak i kontrowersyjnych. W przemyśle tym nie ma jednak ani jednolitych wytycznych, ani ustaw prawnych. Jeśli mimo wszystko zależy nam na produktach bez takich dodatków, dobrym punktem wyjściowym są certyfikaty (ich listę możecie znaleźć np. tutaj).

Czym zatem możemy zastąpić dezodoranty lub antyperspiranty, które zawierają w sobie związki glinu? Szukajmy kosmetyków, w których występują np. hamujące produkcję potu olejki eteryczne szałwii, sól krystaliczna albo srebro.

Uwaga! Coraz modniejszą alternatywą dla antyperspirantów stają się kryształy. Produkty z kryształami spotkamy w formie kamienia lub w postaci żelu aplikowanego za pomocą kulki. Najczęściej są to siarczany magnezu i ałun. Alternatywa ta jest jednak zdrowsza tylko pozoru, gdyż ałun to nic innego jak siarczan glinu!


Kontrowersje wokół aluminium, mimo wielu rozprawiających się z nimi badań, ciągle nie cichną. Obecnie Agencja Żywności i Leków (FDA) bierze na tapet związki aluminium i ich stężenie np. w zabawkach dla dzieci i wodzie pitnej. Na pewno wiemy już, że samo aluminium bardzo trudno wchłania się przez skórę, a ewentualna wchłonięta dawka jest zbyt mała, by wywołać chociażby wspomnianą chorobę Alzheimera. Faktem jednak jest, że niektóre związki glinu mogą działać drażniąco na skórę czy też wywoływać reakcje alergiczne.

Należy mieć na uwadze, że, jak już udowodniono, ilości związków glinu w kosmetykach są bardzo małe. Znacznie większe ich dawki mogą pojawiać się np. w wodzie pitnej, w której glin jest bardzo często obecny (jako jeden z pierwiastków najczęściej występujących w przyrodzie, o czym wspomniałam już na samym początku).

Oto to, co obecnie wiemy o samym aluminium. Być może niedługo pojawią się nowe wyniki badań i tym samym dowiemy się nieco więcej o jego konkretnym wpływie na nasz organizm. Zalecam śledzenie informacji na ten temat i czujność – mimo wszystko!

Nasza misja

V mag to wartościowe treści o diecie roślinnej, zero waste i szeroko pojętym świadomym życiu. Rozmawiamy z inspirującymi osobami i dzielimy swoimi przemyśleniami. Chcemy przekonać Cię, że da się znaleźć złoty środek między codzienną gonitwą a życiem zgodnym z naturą. Poszukajmy go razem!