fbpx

Śpij dobrze! Kilka słów o higienie snu

Problemy ze snem to bardzo częsta przypadłość wielu z nas. Nie potrafimy się porządnie wyspać – mamy kłopot z zasypianiem lub też często wybudzamy się w ciągu nocy (albo i jedno i drugie) a rano wyglądamy jak zombie (i w sumie nie lepiej się czujemy). Jak sobie z tym poradzić? Może, zamiast łykać kolejną, cudowną tabletkę, która pomoże na cały ból tego świata, postarajmy się zadbać o lepszą higienę snu? Powodów, by porządnie się na niej skupić (i przyłożyć) jest kilka – przede wszystkim nic nie tracimy próbując, a dodatkowo jest ona (w przeciwieństwie do suplementów) całkowicie darmowa!

Czym jest higiena snu?

Higiena snu to nic innego jak zbiór prostych zasad i czynności, które powinniśmy wcielić w życie, po to, by efektywnie poprawić jakość naszego snu. Poniżej kilka podstawowych i najważniejszych według mnie założeń, dzięki którym nasza noc może stać się bezproblemowa:

Unikanie kofeiny (i innych używek)

Kawa może pobudzić nas nawet po godzinie od wypicia! Udowodniono, że kofeina zaczyna tak naprawdę działać w naszym organizmie dopiero po 20-30 minutach, a u niektórych nawet później. Starajmy się zatem nie pić jej w godzinach popołudniowych oraz ograniczyć ilość spożywanych kaw do maksymalnie 3 filiżanek dziennie. Co do innych używek, nie muszę chyba wspominać, że każdy alkohol również pobudza nasz organizm, odwadnia i powoduje znaczące zaburzenia faz snu? Podobnie sprawa się ma z nikotyną.

Odpowiednia temperatura otoczenia

Przed położeniem się spać dokładnie przewietrzmy pokój i, jeśli to możliwe, zostawcie okno delikatnie uchylone (ewentualnie w zimie można przykręcić grzejnik). Idealna temperatura w sypialni zazwyczaj powinna mieścić się w granicach 18 – 22°C. Jest to też najlepsza, optymalna temperatura służąca dobremu snowi. 

Czysta pościel

Niby oczywiste a jednak…W naszym łóżku przeważnie nie tylko my „rezydujemy” (wiem wiem, brzmi to niezyt zachęcająco) – roztocza, naskórek…brrr. Pościel powinniśmy de facto przebierać co kilka dni (a poszewki na poduszki nawet codziennie jeśli mamy problemy skórne jak np. trądzik). Jeśli to niewykonalne postarajmy się chociaż jak najczęściej trzepać i wietrzyć pościel na zewnątrz a materac i tapicerkę łóżka co tydzień porządnie odkrzuać. Pościel można też dodatkowo delikatnie pryskać wodą lawendową (sprzyja relaksowi i wyciszeniu). 

Objadanie się przed snem

Również oklepany temat, ale jakże na czasie – szczerze, ile razy zdarzyło się nam zaatakować lodówkę wieczorową porą i najeść się pod sam korek? Mnie osobiście… wczoraj (naprawdę nienawidzę tych długich wieczorów wypełnionych po brzegi pizzą 😉). Oczywiście noc miałam z głowy – zasnęłam nad ranem… Wyjście? Proszę, postarajmy się (wszyscy 😉!) zjeść w miarę lekki posiłek maksymalnie 2 -3 godziny przed snem  – na pewno odczujemy zdecydowaną różnicę w jakości snu. 

Prawidłowe nawyki

Według wielu naukowych opracowań, łóżko to nie miejsce, w którym powinniśmy załatwiać wszelkie inne sprawy poza spaniem (i bliskością). Postarajmy się zatem nie oglądać w nim Netlflixa czy też surfować po internecie. Jedzenie w nim też nie jest najlepszą opcją (chociażby z powodów walających się okruchów wbijajacych się nocą w ciało ☺). Łóżko ma głównie kojarzyć się naszemu ciału z odpoczynkiem i relaksem.

Aktywność fizyczna

Tak, tak a ja jak zwykle o tym samym. Z drugiej strony sami przyznajcie, że nic tak nie relaksuje ciała (i ducha przy okazji) jak chociażby lekki wysiłek – ja po zabieganym dniu zasypiam jak kamień. Jedna mała (ale znacząca) uwaga – bardzo mocny wysiłek fizyczny tuż przed spaniem również nie jest wskazany – możemy się poczuć wtedy zbyt pobudzeni. Osobiście rekomenduję wieczorny spacer, ćwiczenia rozciągające lub jogę. 

Eskpozycja na niebieskie światło

Wieczorową porą zdecydowanie warto unikać eskpozycji na światło – zwłaszcza te o niebieskiej barwie płynące z naszych komórek, laptotów czy komputerów (czy wspominałam już, że staramy się nie używać ich w łóżku 😉?). Niebieskie światło w skuteczny sposób hamuje uwalnianie melatoniny a mózg dodatkowo odbiera je jako sygnał do działania. By „nastawić” nasz organizm na tryb nocny pozbywamy się wspomnianych bodźców minimalnie na godzinę przed pójściem spać – obowiązkowo! 

A zatem dobranoc – pięknego, spokojnego i, przede wszystkim, niczym nie zmąconego długiego wypoczynku!

Nasza misja

V mag to wartościowe treści o diecie roślinnej, zero waste i szeroko pojętym świadomym życiu. Rozmawiamy z inspirującymi osobami i dzielimy swoimi przemyśleniami. Chcemy przekonać Cię, że da się znaleźć złoty środek między codzienną gonitwą a życiem zgodnym z naturą. Poszukajmy go razem!