fbpx
wiosenna odnowa

Jak się zorganizować na wiosnę – projekt odnowa

Nie od dzisiaj wiadomo, że wiosna sprzyja zmianom oraz świeżej motywacji do działań. Wykorzystajmy ten moment. TEN moment. Nadchodzę do Was z wiosenną propozycją na mały, osobisty reset do oczyszczenia głowy i ciała. Nie radykalny detoks, żaden nic niewnoszący stres związany z kompletną odmianą życia, ani już na pewno nie rygorystyczne narzucanie sobie miliona nawyków obiecujących spaktakularne efekty. Taka raptem poprawka w myśleniu; zmiana torów, butów, fryzury czy tam playlisty na Spotify. Wykorzystajcie ten moment jako dyskretną drugą szansę dla tych z postanowień noworocznych, które nie doczekały się jeszcze realizacji! Gotowi? Herbata zaparzona? Zaczynamy od trzech, pozornie przypadkowych podstaw. Obiecuję absolutny minimalizm zasad!


Apetyt

Temu poświecę najwięcej miejsca. Jest jedna rzecz w naturze, w którą wierzę niezaprzeczalnie, i jest to bezpośredni, niemal natychmiastowy wpływ tego co i jak jemy na nasze samopoczucie, energię i szeroko pojęty stan zdrowia.  

Od przerwy wiosennej po wiosenne porządki, większość z nas kojarzy wiosnę z optymistycznym, energetyzującym uczuciem. Ale dla wielu z nas nadejście wiosny może czasami przynieść łagodny, tymczasowy przypływ smutku i przygnębienia. Ogólne osłabienie po serii długich ciemnych dni zimą, uczucie ciężkości, niezaprzeczalne braki w witaminach (D3 anyone?), minerałach, i ogólnej letargii po całym sezonie napędzania się ciepłymi, nieco cięższymi posiłkami – występuje u większości z nas. Klasyka wiosennego przesilenia. Uciekamy w komfort, sięgamy po słodko-tłuste wymówki dla krótkotrwałej endofrinowej ulgi. Ta coroczna zmiana kursu na lepszy wymaga trochę skupienia i determinacji – ale jest zupełnie do ogarnięcia! 

Lista. Moc tej metody jest nieoceniona. Zrób sobie spis rzeczy, które naprawdę lubisz jeść. Zacznij od warzyw, strączków, rodzajów sałat, orzechów i nasion, poprzez owoce, dressingi, zboża czy kasze. Lubisz pieczone słodkie ziemniaki? Pokrój je w plastry, posyp wędzona papryka i wstaw do piekarnika na 20min. Jesteś fanem ciecierzycy? Można ją upiec w ulubionych ziołach razem z batatami. Nasiona dyni? Podpraż na patelni tyle, żeby starczyło na cały tydzień i trzymaj w słoiku. Ugotuj 200 gram kaszy jęczmiennej. Ziemniaki i strączki mogą leżeć w lodówce do około czterech dni, podobnie z kaszą – dodawaj na zimno do ulubionej sałaty, innych warzyw, np. buraczków i dressingu (również zrobionego na zapas i trzymanego w słoiczku w lodówce). 

Złota zasada to zwyczajnie sięganie po posiłki w sposób, który nie wymaga na codzień nadmiernego myślenia. Taki autopilot. 

Złota zaleta masowego, domowego kucharzenia i planowania na kolejne dni? Nieprzetworzone, domowe jedzenie świetnie reguluje apetyt. FAKT.

Dalej, na śniadanie overnight oats z wiórkami kokosowymi, owocami i orzechami – grab and go. W weekend zrób sobie zapas kulek mocy z mielonych orzechów lub masła orzechowego i daktyli, dodaj mak czy sezam, syrop klonowy, kakao i wstrzykuj moc z roślin zamiast magicznej mieszanki syropu kukurydzianego o wysokiej zawartości fruktozy. Na obiad również postaw na faworytów z Twojej listy ulubieńców: mając uzgodnioną listę – prościej będzie Ci poruszać się w jej ramach. Prześledź kanały typu Avantgarde Vegan i zobacz serię meal prep dla bomby inspiracji. Plastry marynowanego tofu gotowego do smażenia, kapusta poszatkowana, gotowa do polania miksem z jogurtu sojowego czy vegenaisem, puszka soczewicy, którą można wrzucić na patelnię obok tofu. Dla nabrania wiosennych nawyków, możesz zafundować sobie nawet własnoręcznie przygotowaną dietę pudełkową. Poświęć godzinę jednego dnia, zaoszczędzisz trzy w ciągu całego tygodnia! Kwintesencja simplifikacji życia. 

Szafa 

Uważaj na sygnały, że nie masz w co się ubrać. Szafa pękająca w szwach to jest absolutny fenomen. Mniej znaczy więcej – o minimalizmie w szafie i w domu mogliście przeczytać w poprzednich edycjach magazynu. Nadmiar ciuchów jest uciążliwy nie tylko przy codziennych przygotowaniach do wyjścia z domu. Zabiera on nam też dużo miejsca w głowie na niepotrzebne, rozlwlekające się w czasie outfitowe decyzje, promuje frustrację, brak inspiracji i, finalnie, byle jak zaczęty dzień.  

Najprostszą rzeczą jaką można w tej sytuacji zrobić to eliminacja wszystkiego, co nie sprawia nam przyjemności noszenia. Kategoryczna bezwględność. Wtedy, niespodzianie, z dna szafy wyłonią się perełki, które jak się okazuje można założyć do tej zwiniętej od miesięcy spódniczki w paski, bluzka, która świetnie skomponuje się ze smart-casualową marynarką, a i spodnie stworzą super duet z ostatnio zakupioną parą tenisówek! Nagle kochamy każdy element naszej szafy, i nie rozcieńczamy jakości porządnych rzeczy ilością wątpliwie dopasowanych spodni, rozciągniętych koszulek i spranych swetrów. Przejrzysta szafa, w której wszystko ma swoje miejsce to jak generator pomysłów. Coś na zasadzie wyżej zaproponowanej, minimalistycznej listy produktów spożywczych, które decydujemy się promować w naszej diecie. Tego typu eliminacja jest jak silny stymulant, sprężyna, mobilizujący zryw do zmian na lepsze. Pozbywaj się rzeczy, które Ci nie służą.

Umysł

W jasny, wiosenny dzień, kontrast między tym, jak się czujesz, a tym, co widzisz, że wokół Ciebie się znajduje, może być demoralizujący. „Nie jestem dobry”,”Jestem porażką”,”Nigdzie nie dojdę”, „Nie chce mi sie”. Bądź absolutnie pewny, że przy odpowiednej częstotliwości takich myśli te docinki zaczną się manifestować.  

Błędy popełniamy wszyscy. Czy to w nastawieniu, w interakcjach czy jakości pracy, jesteśmy tylko ludźmi. Sekret leży w perspektywie. Spójrz na porażkę jako na szansę na naukę, a nie na awarię. Zastanów się, jakie były bariery i co mogłeś zrobić inaczej. Następnie skorzystaj z tych informacji, aby zawęzić swój plan działania na rzecz osiągnięcia celu lub zmień cel, aby uczynić go bardziej uzasadnionym. Jeśli pomoże, spisz wszystko na papierze. Przewiń kasetę i spróbuj ponownie. Słyszałeś o zjawisku „fake it till you make it”? Uporczywa wiara w swoje możliwości i nadanie jej życia w codziennych działaniach doskonale toruje drogę zmianom standardów. Takie małe, acz długofalowe poprawki w mówieniu do siebie definiują Twój charakter, wysyłają sygnał innym i ostatecznie wpływają na to jak jesteś traktowany i co Ci się przytrafia!

Nadchodzi optymalny czas na posprzątanie w słownictwie i wdrożeniu w życie kilku takich trików psychologicznych. Przeciwdziałaj samokrytycznym myślom. Czytaj dobre teksty, słuchaj mądrych podcastów. Rozmawiaj o ciekawych koncepcjach! Nie zakładaj, że pesymizm ustąpi sam. Pielęgnuj swój mózg, otaczaj się ludźmi i aktywnościami, które są dźwignią nastroju. Grunt to dobry plan i konsekwencja w działaniach. 

A teraz polecam się przeciągnąć, zminimalizować dystrakcje i z uśmiechem zacząć konstruowanie idealnego Projektu Ja na nadchodzące trzy kwartały roku! Jak raz powiedzial Norman Vincent Peale – zmień swoje myśli, a zmienisz cały świat. Do dzieła!

Nasza misja

V mag to wartościowe treści o diecie roślinnej, zero waste i szeroko pojętym świadomym życiu. Rozmawiamy z inspirującymi osobami i dzielimy swoimi przemyśleniami. Chcemy przekonać Cię, że da się znaleźć złoty środek między codzienną gonitwą a życiem zgodnym z naturą. Poszukajmy go razem!