fbpx

Zadbaj o IQ swojego psa!

Najnowsze badania określają poziom inteligencji psów jako porównywalny z zaawansowaniem rozwojowym dwuletnich dzieci. Wykluczone jest zatem ograniczenie opieki nad czworonogiem tylko do wyprowadzania na spacery pod blok i karmienia. Tak zaawansowany umysł potrzebuje dostarczania złożonych bodźców, aby zachować równowagę emocjonalną.

Co z tym IQ?

Inteligencja określana jest jako rozumienie relacji istniejących między elementami sytuacji, tak aby móc się do nich dostosować i zrealizować cel. Psy potrafią łączyć ze sobą poznane elementy, zapamiętują nie tylko komendy głosowe, ale całe sytuacje, które później przetwarzają i wykorzystują. Czytają i reagują na mowę ciała człowieka, a także gestykulacje i wskazywanie poszczególnych przedmiotów.

Pierwsze badania nad umiejętnością rozwiązywania problemów przez psy pochodzą z 1976 roku. Skupiały się głównie na wniknięciu w psią pamięć, ale przede wszystkim na ocenieniu możliwości adaptacyjnych psa do nowych i trudnych sytuacji. Określenie inteligencji adaptacyjnej ocenia możliwości, jakie osobnik prezentuje w samodzielnym rozwiązywaniu problemów. Chociaż zdolności te różnią się u poszczególnych ras, a najlepiej wypadają u psowatych nieudomowionych, to i tak umiejscawiają psy wysoko w rankingu inteligencji. Interesujące jest, że udomowione czworonogi, mając do rozwiązania problem, patrzą i liczą na podpowiedź ze strony człowieka, podczas gdy psowate na wolności rozwiązują je same.

Z interakcji psów z ludźmi wynikają kolejne spostrzeżenia mówiące o tym, że zdobywają one nowe umiejętności podobnie jak ludzkie dzieci, czyli poprzez obserwację i wyciąganie wniosków. W połączeniu z dobrze rozwiniętą pamięcią epizodyczną nasze czworonogi uczą się niezwykle szybko przez wykonywane czynności.

Zadania dla psiego umysłu

Jeżeli poziom inteligencji psa możemy uznać za podobny do poziomu dwuletniego dziecka, to zastanówmy się, jak zaspokoić codzienną potrzebę stymulacji umysłowej czworonoga. Wielu właścicieli ogranicza się jedynie do spaceru do ulubionego parku, czasami pojedynczych aportów. Chcąc jednak w pełni zaspokoić psie potrzeby i zadbać o rozwój umysłowy pupila, możemy zrobić znacznie więcej.

Na początek warto przyjrzeć się spacerom. Oczywiście, każdy z nas ma swoje ulubione miejsca, również psy, jednak oglądane kilka razy dziennie mogą się po prostu znudzić. Warto urozmaicić stałe trasy nowymi elementami. Jeżeli nasza okolica nie obfituje w miejsca przyjazne czworonogom, możemy uatrakcyjnić je dodatkowo w wycieczkę komunikacją miejską. Będzie to dodatkowe wyzwanie dla psa: nowi ludzie, mnóstwo zapachów i odgłosów, a w tym wszystkim pies, którego zadaniem jest zapanować nad swoimi emocjami. Nawet dla czworonogów przyzwyczajonych do jazdy autobusem każda podróż jest niezwykle atrakcyjna!

Na spacerach warto zwrócić uwagę na możliwość swobodnego węszenia psa. Wybierzmy więc miejsca, gdzie można bez obaw wejść na trawnik i obwąchać wszystkie drzewa. Jeżeli nie chcemy odpinać smyczy, zaopatrzmy się w 10-metrową linę, dającą więcej swobody dla naszego czworonoga.

Nie ograniczajmy mu też kontaktów z obcymi osobami i psami. Jeżeli są pozytywnie nastawieni, pozwólmy się przywitać, obwąchać i zapoznać. Każdy taki kontakt działa budująco i rozwija zdolności społeczne czworonoga.

Sztuczki nie tylko dla cyrkowców

Każdy pies powinien mieć opanowane kilka podstawowych komend, jak siad, waruj, czy zostań. Są one praktyczne i bardzo przydatne w codziennym życiu z psem. Co jednak z tymi mniej użytkowymi, jak podaj łapę, obrót, a może zdechł pies?

Okazuje się, że nauka ich może być dla psa świetną rozrywką! Wykorzystując pozytywne wzmocnienie w postaci smakołyków, czworonóg będzie chętnie podążał za wskazówkami właściciela. Ponieważ psy bardzo dobrze uczą się przez naśladowanie, naukę takich sztuczek jak obrót czy przejście między nogami właściciela zaczynamy od zachęcenia psa smakołykiem do podążania za naszymi gestami. Stymulacja umysłowa skutecznie zmęczy psa, ale i wzmocni więź między wami.

Najprostsza ze sztuczek to „kółeczko”. Stań nieruchomo, a ręką ze smakołykiem poprowadź go wokół własnych nóg, wydając przy tym komendę głosową. Nie przejmuj się, że na początku podekscytowany pies nie wykona sztuczki idealnie. Powtórz ją jeszcze kilka razy, a dalej ćwicz w kolejnym dniu. Dalej możesz rozszerzać ją na przykład o przejście między twoimi nogami.

Jeżeli twój psiak poczuje się dobrze jako cyrkowiec, może warto zasięgnąć pomysłów w książce 101 psich sztuczek autorstwa Kyra Sundance. Znajdziecie tam porady krok po kroku, jak nauczyć psa podawania łapy, dawania buziaków, machania na pożegnanie, ale też przynoszenia gazety czy otwierania drzwi.

Schowaj i szukaj

Chować można wiele rzeczy, od zabawek, przez smakołyki, aż po właściciela. Ukryj się w mieszkaniu, a potem radośnie zachęć psa, aby cię odnalazł. Warto nagrodzić go smakołykiem, aby zmotywować do dalszej zabawy.

Dalej możemy rozszerzyć zadanie w poszukiwanie jedzenia. Jedna osoba trzyma na początku psiaka tak, aby widział, że coś ukrywamy w zakamarkach mieszkania. Następnie zachęcamy go radosnym poleceniem szukaj! do znalezienia smakołyków. Zadanie możemy powtórzyć kilkukrotnie. Ważne jest jednak, aby smakołyki mieściły się w dziennej porcji żywieniowej psa. Regularnie przekarmiane czworonogi są zagrożone otyłością! Chcąc temu zapobiec, do zabaw zamiast smakołyków, możemy wykorzystać jedzenie psiaka przeznaczone na standardowe śniadanie lub kolację jedzone z miski.

Inna forma szukania to gra w kubeczki. Przygotowujemy trzy lekkie kubeczki/pojemniczki, pod jeden z nich chowamy coś pysznego, przekładamy je między sobą a zadaniem psa jest wybranie kubeczka ze smakołykiem, przewrócenie go i skonsumowanie nagrody. Jeżeli nasz pies polubi nosework, czyli zabawy węchowe, możemy zaopatrzyć się w specjalnie do tego przygotowane materiałowe maty do ukrywania smakołyków czy interaktywne zabawki. Są to już zadania bardziej skomplikowane. Wówczas pies musi sam rozwiązać problem, co zrobić, aby otworzyć pojemnik z jedzeniem. Początkowo może się szybko zniechęcić, jednak ze wsparciem i początkową drobną pomocą właściciela, powinien świetnie się bawić!

Psie sporty

Dla psich atletów warto rozważyć treningi psich sportów. Możliwości jest wiele, trzeba jednak dobrać dyscyplinę do upodobań naszego czworonoga. Pamiętajmy, że nie musimy też od razu trenować na mistrzostwa świata. Czasami warto po prostu wprowadzić elementy psich sportów do codziennych spacerów, aby je uatrakcyjnić.

Dla psów energetycznych lubiących ruch i nowe wyzwania najlepsze będzie agility. Konkurencja polega na pokonaniu toru z przeszkodami w jak najkrótszym czasie. Oglądając nagrania, na pewno zastanawiacie się nieraz, skąd pies wie dokładnie, którą przeszkodę pokonać i w jaki sposób? Na jeden przebieg toru składają się setki ćwiczonych wcześniej komend i elementów, które wspaniale uatrakcyjnią spacery z czworonogiem! Możemy ćwiczyć komendę obieg przy drzewie w parku albo skoki przez gałęzie w lesie.

Psy mniej aktywne pokochają obedience, czyli posłuszeństwo sportowe. Tutaj liczy się skupienie i dokładne wykonywanie poleceń przewodnika. Komendy wydawane są za pomocą słów czy gestykulacji. Oceniana jest szybkość wykonania, dokładność, ale i entuzjazm do pracy psa. Elementy, które każdy pies może ćwiczyć, to chodzenie przy nodze, zostawanie w miejscu, gdy opiekun odchodzi na kilka metrów, aportowanie czy przywoływanie.

Kolejny sport to tropienie. Ma dużo wspólnego z zabawami węchowymi, więc jeżeli twój pies polubi nosework w domu, możecie przenieść się na nieco większą przestrzeń i chować smakołyki w trawie. Pamiętaj, aby zacząć on niedużych odległości, na których pies musi znaleźć smakołyk. Zadbaj też, aby nagroda była wyjątkowo atrakcyjna, co zmotywuje psa do tropienia. 

Nasza misja

V mag to wartościowe treści o diecie roślinnej, zero waste i szeroko pojętym świadomym życiu. Rozmawiamy z inspirującymi osobami i dzielimy swoimi przemyśleniami. Chcemy przekonać Cię, że da się znaleźć złoty środek między codzienną gonitwą a życiem zgodnym z naturą. Poszukajmy go razem!