fbpx

Zmiana nawyków żywieniowych – co wyzwala chęć do zmiany?

Nawyki są częścią każdej dziedziny naszego życia. To, w jaki sposób mówimy, jak się poruszamy, w jaki sposób korzystamy z przedmiotów, a także to, co jemy, jest wyuczonym mechanizmem. Powszechnie wiadomo, że w ciągu życia nabywamy zarówno dobrych, jak i złych nawyków. Do pierwszej grupy należą – przykładowo – codzienne ćwiczenia, natomiast palenie papierosów – do drugiej. A do której z grup przypiszemy jedzenie? Wszystko zależy od tego, co i kiedy będziemy jeść.

Nawyki – jak i kiedy powstają?

Każdy wypracowany nawyk kształtuje nas oraz wpływa na całe nasze obecne i przyszłe życie. Schemat powstawania nawyku jest prosty. Opiera się na powtarzaniu pewnej czynności przez dłuższy czas w odpowiedzi na konkretny bodziec. Bodźcem najczęściej jest sytuacja, która wyzwala w nas określone zachowanie. Przykładem może być sięganie po coś słodkiego w momencie przygnębienia. Z czasem ta czynność powtarzana jest przez nas w sposób mniej świadomy, zautomatyzowany. Aby nawyk został w pełni ukształtowany, po drodze musimy uświadomić sobie, że każda reakcja na bodziec jest dla nas korzystna, przynosi oczekiwany rezultat bądź poprawia nam nastrój. Dlatego kiedy zjadamy coś słodkiego, przez chwilę czujemy się dobrze. W pewnym momencie przestajemy myśleć o całym procesie reagowania, a daną czynność wykonujemy automatycznie. Wtedy można uznać to za nawyk. Kiedy ktoś w sytuacji stresowej ma ochotę na słodycze, szybko okazuje się, że na jednej kostce czekolady w ciągu dnia się nie kończy.

Wszystkie wymienione wyżej elementy tworzą tak zwaną pętlę nawyku. Na bodziec reagujemy określonym zachowaniem, co wyzwala oczekiwany przez nas stan.

Często powtarzane hasło w kontekście zdrowego odżywiania to: „Zmień swoje nawyki żywieniowe”. Jest to słuszne stwierdzenie, lecz aby dokonać zmiany, musimy przejść naprawdę długą drogę. Nawyk nie powstaje z dnia na dzień. Zarówno te dobre, jak i złe przyzwyczajenia wymagają czasu oraz pracy, aby stały się stałą częścią dnia. Jeżeli w ciągu całego dotychczasowego życia na złe doświadczenia reagowaliśmy podjadaniem, co w konsekwencji przyczyniło się do przybierania na wadze, nie możemy oczekiwać od siebie (lub od naszego dietetyka), że w ciągu kilku następnych tygodni wypracujemy kilka nowych nawyków i zrzucimy zbędne kilogramy. Pierwszym krokiem w stronę zdrowego stylu życia jest uświadomienie sobie, że czeka nas proces. Szybkie rozwiązania są dobre tylko na chwilę. Jeżeli chcemy czegoś więcej, potrzebujemy na to czasu oraz siły napędowej do działania. Tą siłą jest motywacja.

Co nas motywuje do zmiany nawyków?

Kiedy decydujemy się na wprowadzenie zmian w swoim życiu, dzieje się to zazwyczaj z jakiegoś konkretnego powodu. Chcemy nauczyć się nowego języka, ponieważ planujemy znaleźć lepszą pracę. Zapisujemy się na lekcje jogi, ponieważ chcemy nauczyć się opanowywać stres. Zmieniamy dietę, ponieważ chcemy poczuć się lepiej. Właśnie te powody, które popychają nas w stronę zmiany, nazywamy motywacją. To dzięki niej angażujemy się w cały proces nabywania nowych umiejętności, cech czy też innych wartości. Można by pomyśleć, że skoro udało nam się już znaleźć motywację, to jesteśmy na prostej drodze do osiągnięcia sukcesu. Czy aby na pewno?

Oczywiście motywacja jest nam niezbędna podczas naszej podróży do celu. Musimy jednak zastanowić się, czy kierują nami motywy wewnętrzne czy też zewnętrzne.

Motywacja niejedno ma imię

Motywacja zewnętrzna pochodzi z naszego otoczenia. Mamy z nią do czynienia w momencie, kiedy za działanie, którego się podejmujemy, dostajemy odpowiednią gratyfikację. Klasycznym przykładem motywacji zewnętrznej są pieniądze, nagrody, oceny, uznanie. Przykładów można mnożyć oczywiście jeszcze więcej. Tego rodzaju motywacji doświadczamy, kiedy zadajemy sobie pytanie: „A co ja będę z tego mieć?”. 

W dłuższej perspektywie motywacja zewnętrzna przynosi krótkotrwałe efekty. Często okazuje się, że to, co udało nam się wypracować, jest niewystarczające i ciągle chcemy więcej. Nie można jednak jednoznacznie stwierdzić, że motywacja zewnętrzna jest zła. Dostawanie wynagrodzenia za swoją pracę lub pozytywnych ocen na egzaminach jest czymś normalnym. Problem pojawia się, kiedy zatracamy się w pragnieniach zdobywania lub posiadania.

Kiedy zatem możemy mówić o motywacji zewnętrznej w kontekście zmiany sposobu odżywiania? Jeżeli chcemy upodobnić się do innej osoby, gdy na wizytę u dietetyka zapisuje nas partner lub kiedy lekarz sugeruje, że jeśli nie zmienimy swojego stylu życia, to przepisze nam mnóstwo leków. Wtedy możemy mieć pewność, że kierują nami motywy zewnętrzne. Zaczynamy nową dietę, ponieważ media społecznościowe zasypują nas wizerunkami idealnych sylwetek, mamy dość ciągłych upomnień ze strony bliskich, więc dla świętego spokoju idziemy na pierwszą wizytę u dietetyka, a lekarz wystraszył nas perspektywą przewlekłych schorzeń dietozależnych. Na samym początku czujemy się zmotywowani i zaangażowani w cały proces. Przecież nie chcemy, aby ktoś wiecznie krytykował naszą sylwetkę, nie podoba nam się też perspektywa ciągłych wizyt u lekarza. Niestety często przy pierwszych napotkanych przeszkodach tracimy zapał, odczuwamy spadki i mobilizacji, co w konsekwencji niszczy nasze plany. 

Dlatego przepisem na osiąganie zamierzonych celów jest wzmacnianie swojej motywacji wewnętrznej. Bez nagród ani rywalizacji. Nikt nas nie ocenia ani nie krytykuje. Napędza nas nasza wewnętrzna siła i chęć do poprawy życia. My decydujemy, że to już czas na zmianę. Cel jest jasno określony, ale sama droga jest już dla nas satysfakcjonująca. To, co robimy, sprawia nam przyjemność, daje zastrzyk energii oraz nadzieję, że mimo przeszkód, które i tak się pojawią, uda nam się osiągnąć coś dobrego. 

Jeżeli twoimi powodami do podjęcia się nowego stylu odżywiania są chęć zregenerowania swojego organizmu oraz polepszenie jakości życia, dbałość o dobro planety, poprawa swojego samopoczucia, życie w zgodzie ze swoim rytmem biologicznym – wiedz, że kieruje tobą motywacja wewnętrzna. Są to oczywiście przykłady. Jednakże określają one wewnętrzne potrzeby wprowadzenia zmiany.

Kierując się tym motywacją wewnętrzną, jesteśmy w stanie dłużej wytrwać w swoich postanowieniach. Jest ona silniejsza niż motywacja zewnętrzna, ponieważ w jej przypadki sami zdecydowaliśmy się na tę zmianę. Jesteśmy świadomi trwania procesu oraz tego, że po drodze może nas spotkać kilka niepowodzeń. Jednak nie sprawia to, że porzucamy swoje cele. Sama chęć zrobienia czegoś dobrego dla siebie jest dla nas mobilizująca.

Zmiana nawyków dzięki motywacji

Wiemy już, że nabywanie nawyków to proces. Często trudny i wymagający. Decyzja o zmianie niezdrowych nawyków żywieniowych powinna rozpocząć się od świadomej chęci poprawy swojego dobrostanu fizycznego, a także psychicznego. Jeżeli kierują nami szczere postanowienia wynikające z dbałości o własne zdrowie, jesteśmy na dobrej drodze do wzmocnienia nawyków, które będą nam towarzyszyć w dążeniach po dalsze dobre życie.

Nasza misja

V mag to wartościowe treści o diecie roślinnej, zero waste i szeroko pojętym świadomym życiu. Rozmawiamy z inspirującymi osobami i dzielimy swoimi przemyśleniami. Chcemy przekonać Cię, że da się znaleźć złoty środek między codzienną gonitwą a życiem zgodnym z naturą. Poszukajmy go razem!