Zupa zero waste z pieczonych warzyw

Przewagą zup nad innymi daniami jest to, że można je zrobić absolutnie ze wszystkiego i przy zupełnej niedbałości o dokładne proporcje. Jeśli w Twojej lodówce zabłąkały się kawałki selera, znajdzie się także już mniej chrupiąca marchewka a może i ze dwa buraki czy cokolwiek innego… to znaczy, że jest idealny czas na pyszną zupę z wszystkiego, czego nie można zmarnować. Witajcie zupy na chłodne dni!

Składniki (na 2 porcje):

  • dwie szklanki upieczonych warzyw (u mnie ziemniaki, buraki, marchew, pietruszka, seler, dwa ząbki czosnku)
  • 2 łyżki oleju kokosowego
  • mała cebula
  • łyżka pasty curry (może być żółta lub taka jaką lubisz) – opcjonalnie
  • woda
  • dwie łyżki mleczka kokosowego
  • sok z 1/2 limonki – opcjonalnie
  • sól, pieprz, ulubione przyprawy
    Do posypania:
  • pestki dyni, słonecznika lub sezamu do posypania
  • łyżeczka sosu sojowego

Sposób przygotowania:

  1. Warzywa pokrój na plastry podobnej wielkości. Te, które tego wymagają obierz także skórki. Czosnek pozostaw w łupince – po upieczeniu wyciśniesz go do reszty składników. Ułóż wszystko na blasze do pieczenia i wstaw do rozgrzanego piekarnika aż warzywa zaczną przyjemnie pachnąć i zmiękną. Posiekaj cebulę.
  2. Na suchej patelni upraż ziarna, kiedy będą już gotowe dodaj do nich łyżkę sosu sojowego i pozwól mu odparować.
  3. W garnku roztop olej, dodaj pastę, przesmaż krótko i wrzuć posiekaną cebulkę. Gdy cebulka zacznie mięknąć dodaj upieczone warzywa, przesmaż chwilę.
  4. Kiedy warzywa zaczną skwierczeć zalej je wodą i gotuj przez chwilę, aż zupełnie staną się miękkie.
  5. Zmiksuj zupę na gładki krem, pod koniec miksowania dodaj mleczko kokosowe. Możesz też doprawić zupę sokiem z limonki.

Mleczko kokosowe jest tutaj opcjonalnie. Jeśli go użyjesz, zupa nabierze lekko słodkiego smaku i kremowej konsystencji. Jeśli martwisz się tym, że nie wykorzystasz całej puszki, możesz z powodzeniem zamrozić je w pojemniku do robienia kostek lodu. Takie kostki można przechowywać w zamrażarce w woreczku na żywność albo pojemniku. Ja z całego serca polecam to rozwiązanie!


Szukasz inspiracji na pyszne wegańskie dania? V mag przychodzi z pomocą! 🙂


O autorce:

Ma na imię Ela. Chociaż mieszka w dużym mieście, jej serce pochodzi ze wsi, w której się wychowała. Kocha jeść i spać. Jej pasją jest gotowanie i karmienie innych. Kuchnię roślinną przedkłada nad każdą inną z powodu jej bogactwa smaku i różnorodności. Kiedyś założy swojego bloga kulinarnego. Nie lubi się nudzić.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *